poniedziałek, 19 sierpnia 2013

TAG: 50 faktów o mnie - czyli jaki ze mnie typek ;)

TAG: 50 faktów o mnie - czyli jaki ze mnie typek ;)
Kochani Tag 50 faktów chodzi a raczej rozchodzi się po blogsferze jak świeże bułeczki. Tam dobrze mu idzie, że i zahaczył o mój blog ;)

Postanowiłam podzielić się z Wami tymi 50-cioma  niusami, po których albo mnie znienawidzicie albo polubicie albo uznacie ,że jestem nudna jak flaki z olejem albo zakręcona jak dzik w kartoflach ;)

A więc do dzieła:

Tag - 50 faktów o mnie ;)


1. Mam na imię Magda i jest to mój ostatni rok ( do 13-tego czerwca.2014 ) kiedy to jeszcze mogę pobajerzyć dwójką z przodu ;) Choć wyglądam na 25 ;)
2. Co do urodzin - nie lubię ich obchodzić, bo tego dnia zamiast się cieszyć, jestem dziwnie nadąsana i z lekka smutna .( to ci dopiero hehe)
3. Od 10-ciu lat jestem w stałym związku, z tym samym i moim pierwszym facetem ;)
4. Jako dziecko byłam strasznie chuda poza brzuchem ;( Nogi, wystające kolana,  ręce jak patyki a bęben wystający.
5. Do dziś mi ten defekt został, nie mam już takiego brzucha, ale jak idzie przybrać kilogramy to od razu jak na zamówienie idą wiadomo gdzie w nieszczęsny brzuchac ;(
6. Jako mała dziewczynka, razem z koleżnką poszłyśmy się opalać. Koleżanka starsza, więc namówiła mnie ,żebym posmarowała się specjalnym kremem i od razu będę opalona , tak i zrobiłam. Potem chodziłam wokół blogu  w stroju kąpielowym i chwaląc się "piękną opalenizną".Okazało się, że to fluid, w domu reprymenda, a koleżanka od siostry łomot dostała ;)
7. Jako dziecko obgryzałam paznokcie, ale dzięki  tacie, który mnie ganił, na dzień dzisiejszy mam zawsze długie, nigdy krótkich, mega twarde i kształtem w tatusia ;)
8. Mam kupę lakierów ale za każdym razem mam dylemat, którym się pomalować, więc często bywa, że pozostaję przy odżywce.
9.Mój pokoik zwany jest przez rodzinkę "Muzeum" - gdzie nie spojrzysz , tam kosmetyki, w każdym kącie, w każdej półce, w ciuchach- wszędzie i dalej mi mało ;)
10. Jestem uzależniona od perfum - mam ich równo 40 sztuk. Ślinię się na ich widok, i zawsze przed spaniem lukam na nie ;)
11. Często śnią mi się tornada - i za każdym razem we śnie, pakuję do torby wszystkie swoje perfumy, by ocalały i uwaga - czarny eyeliner - jestem normalnie porąbana!!
12. Mówią na mnie "wyrocznia" - mam chyba jakieś zdolności przewidywania. Często mi się coś śni, a potem sprawdza. Lub zanim zdążę pomysleć o czymś już to się dzieje. Do jakiegoś czasu sama w to nie wierzyłam, ale wiem,że coś w tym jest. Mój W. karzę mi myśleć o liczbach w totka hihi
13. Jestem bardzo wrażliwą osobą. Zwłaszcza na czyjeś cierpienie. Serce mi pęka i rośnie mi gula w gardle na widok czyjegoś cierpienia.
14. Za tym idzie fakt-  że KOCHAM ZWIERZAKI - i to co się dzieje z nimi na dzień dzisiejszy, jacy ludzie potrafią być brutalni, nie umiem sobie tego wytłumaczyć - jak tak można??Jestem za karą dożywotnich męczarni dla oprawców zwierząt!!
15. Nigdy nie oglądam programów, na których pokazują cierpiące zwierzęta - ewentualnie słucham- nigdy nie patrzę!
16.Mam pieska Yorka - Amik, i ma już On za sobą 9 lat, i nie wiem, ale jak przyjdzie czas na Niego, to znając mnie - DEPRESJA  i lament przynajmniej na pół roku ;(
17. Często na rzecz mojej psiny, rezygnuję ze spotkań, bo szkoda mi go zostawiać, samego, no po prostu nie mogę. Wiem, dziwna sprawa.
18. Jestem straszną gadułą, nawijam jak obłąkana, ale mam umiar w tym co robię.Wiem kiedy przestać.
19.Uwielbiam wszelkie zastrzyki, welflony, kropłowki. Jak pobierają mi krew to zawsze proszę pielęgniarkę, by nie żałowała sobie mej krwi. Bieszta  ile chceta ;)
20 Chciałam zostać honorowym dawcą krwii ale, że chorowałam jako 7-latka na żółtaczkę, to mogę se pomarzyć. Ot jak lubię i chcę to nie mogę ;(
21. Uwielbiam oglądać horrory, zwłaszcza, wieczorami, jak jest ciemno, cicho i sama jestem. Czy to nie dziwne połączenie - krew - horrory??Jakieś damskie wcielenie draculi ze mnie  czy co?;)
22. Zawsze wracam wieczorami po klatce ( mieszkam w bloku 4 piętro) po ciemku - nigdy nie zapalam światła.
23. Ze 2 lata temu trafiła mi się mała myszka w pokoju. Ze strachu, o dziwo, tak się darłam i uciekałam, że mój tata musiał mnie przytrzymać żebym z szoku nie wyskoczyła z okna i  do dziś wspomina,że w życiu nie słyszał tak przerazliwego i desperackiego krzyku i to o 2 w nocy ;) Na tą chwilę śmiać mi się chce .
24. Brzydzę się węży, żmij - są to jedyne żyjące gatunki, które przyprawiają mnie o stan mdłości wielkich rozmiarów- fuj.
25.Nie nawidzę odkurzać, za to uwielbiam zmywać, mogę co chwila stać przy zlewie ;)
26. Jestem strasznym śpiochem - tata mówi mi, że pół swojego życia już przespałam, a gdzie do końca,,,,.
27.Mogę wypić kawę, redbulla i dalej iść spać ;) Żadne specyfiki nie działają na mnie by zniwelować efekt przycięcia komara. Zawsze i wszędzie - bez problemu.
28. Uwielbiam czytać książki. Horrory, rzecz jasna, kryminały, różne. Jak się wezmę to chłonę niczym gąbka wodę.
29. Całe życie się odchudzam i odchudzić nie mogę ;( Mam 169 cm i 62 kg ( przytyłam 2 kilo ) o zgrozo!!!
30. Jestem sentymentalna i gadzeciara. Przywiązuję wagę do różnych rzeczy, które potem jest mi żal wyrzucić, nawet jak są nie potrzebne. Posiadam nawet dzienniczek ucznia z IV, V i VI klasy ;)
31. Nie chodzę do kosmetyczki, u fryzjera byłam tylko 2 razy. Staram się wszystko robić sama.
32.Jestem bardzo pamiętliwą osobą. Pamiętam najmniejsze szczególiki nawet z przed kilkunastu lat. Mój W. mówił  mi zawsze,że dobrym bym była detektywem. Raz dwa wyczaiłabym jakiegoś ciemnego typka ;)
33. Często i gęsto się rumienię, co mnie wkurza na maxa!!!
34. Jestem duszą towarzystwa. Ze mną nie idze się nudzić. Zawsze coś wykombinuję by rozluznić sztywną atmosferę.
35.Boję się za to nowych znajomości. Nie wiem, ale mam dziwne, przekonania, że nowo - poznanej osobie -  nie podpasuje moja osobowość.
36. Bardzo mało w swoim nastoletnim życiu chodziłam na dyskoteki. Nie wiem , nie kręciły mnie, choć uwielbiam tańczyć. Imprezy były albo w domach albo gdzieś na łonie natury ;) Ewentualnie na wyjazdach ;)
37. Miałam przyjemność uczenia się w Oxfordzie. Dzięki tamtejszym zajściom, mój angielski stał się pełniejszy i bardziej angielski.
38.Boję się panicznie latać samolotem. Choć już 12 lotów za mną, to za każdym razem jak jestem w powietrzu, przed oczami mam multum dziwnych sytuacji, np. z palącym się skrzydłem, z dziurą w dachu, albo ze spadającym samolotem... szok!
39.W każdą podróż samolotem zabieram ze sobą - uwaga - różaniec - hehe. Wiem, dałam ciała, ale dziwnie mnie uspokaja jak go mam. Raz mi się zapomniało go wziąć i myślałam, że jajo zniosę ze strachu.
40. Kocham podróże autem, autokarem- oczywiście jako pasażer. Zawsze wybierałam podróż do UK autokarem- mimo zimy, 40 godzin jazdy i pękających kolan z bólu, uwielbiam ;)
41. Nie mam szczęścia do ludzi. Poznaję kogoś, kto okazuję się być fajną osobą, po czasie, zmienia się to diametralnie.
42. Prze dwa lata prowadziłam swoje własne solarium, które było fajną przygodą.
43. Jestem samokrytyczna, wobec własnej osoby. Wiecznie zastanawiam się co mój luby widzi we mnie??Do dziś nie mam pojęcia, jak może żyć z taką brzydulą. Dokładnie, tak o sobie myślę.
44.Moim marzeniem jest pracować w perfumerii. Och mogłabym wtedy brać nadgodziny jak lecą ;)
45.Nie umiem pływać i boję się wody. Dwa razy mój W, uczył mnie tak intensywnie,że mało co się nie utopiłam. O nie, dziękuję za takie nauki. Jedynie pomoczyć kostki mogę ;)
46. Uwielbiam wędkować. Choć nigdy nie złapałam rybki, to sam fakt, że zarzucę spinninga jest ekscytujący lub nadziewanie haczyka robakami ;)
47.Bardzo ciężko się opalam. Zanim słońce mnie znajdzie mija dobre kilka godzin. A jak już mu się zachce mnie musnąć swoimi promieniami, to w sekundzie i od razu na brąz.
48. W Egipcie byłam taka zachłanna, że za pierwszym razem wróciłam tak samo blada, jak wyjechałam, a za drugim razem poparzona. Natomiast w Bułgarii już opalona jak dojrzała brzoskwinka.I wez tu człowieku rozkmiń tropikalne klimaty??
49.Uwielbiam kawę i wszystko pod każdą postacią co leżało obok kawy ;)
50.Paliłam papierosy przez 8 lat. Na szczęście przyszedł taki dzień, kiedy to wstałam i powiedziałam: rzucam palenie!! I tak też się stało, bez elektronicznych dodatków, gum czy czegokolwiek. Nie palę i jest mi z tym dobrze ;)

A oto Ja w różnych odsłonach, dla tych, którzy nie widzieli ;)






Ufff... dobrnęłam. Myślałam, że nie skończę. Mam nadzieje, że lepiej mnie poznacie, dzięki tym punkcikom ;)

Buziaczki

                              MAGDA

sobota, 17 sierpnia 2013

Nowi goście ;)

Nowi goście ;)


Dziś Kochani tak na szybciutko, bo jestem kilka dni na wyjezdzie i nie  bardzo mam czas i miejsce by pisać. Jedynie chciałam się z Wami podzielić dobrą wiadomością. Już od kilku dni mam przyjemność testować 5 nowych mieszkańców kosmetycznych. Chodzi tu bardziej o kolorówkę :

Taaaa daaaam :




Jak widać są to szmineczki a dokładnie pomadki trwałe. Bałam się , że kolory będą nie w moim guście, lecz kiedy je otworzyłam, klasnęłam w rączki jak mała dziewczynka.

A są w nich między innymi:

- Avon extra lasting lipstick cappucino

 -Rimmel lasting finish 101

- Maybelline superstay 14 hr 150

- astor colour last 300

 - Max Factor Lipfinity colour & gloss 570




Pierwsze próby mam już za sobą i jestem mega zadowolona. Piękne kolorki, w sam raz dla mnie. Niedługo wyczekujcie postu porównującego każdą pomadkę z osobna ;)




Kosmetyki do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z
Klubem Kejt
 

 
Pozdrawiam
 
 
MAGDA

środa, 14 sierpnia 2013

Dafi - filtrowana woda zdrowia doda

Dafi - filtrowana woda zdrowia doda

Do niedawna nie zdawałam sobie sprawy jaka jest różnica między wodą zwykłą a filtrowaną, do czasu, kiedy w ręce wpadł mi dzbanek filtrujący Dafi.

Woda jak woda, wlać z kranu, przegotować i można pić - nic mylnego! Kto by w ogóle pomyślał ,że nawet między wodą jest różnica. Ani to smaku ani zapachu a jednak woda nie równa wodzie. Są mineralne, żródlane, lecznicze, stołowe i te filtrowane, o której dzisiaj mam zamiar napisać kilka słów.


Dafi - dzbanek filtrujący z manualnym indykatorem



Na spotkaniu blogerek podlaskich otrzymałam dzbanuszek Dafi atri classic mi 2.4l. Jest to jedna z wielu wersji dzbanków, które są w sprzedaży.
Mój dzbanuszek jest w miłym dla oka żółtym kolorze, co się cieszę bardzo, bo uwielbiam takie odcienie ;) W środku prócz dzbanka mamy w zestawie filtr, który przede wszystkim redukuje powstawanie kamienia oraz paseczki do sprawdzenia w domu jaką mamy wodę, czy też twardą a może bardzo twardą?? U mnie okazało się ,że mamy tą ostatnią, co mnie nie zdziwiło,wręcz oświeciło skąd mam tak bardzo wysuszoną skórę po każdej kąpieli.



 Sam dzbanek jest bardzo funkcyjny i prosty w obsłudze. Posiada wieczko, na którym mamy specjalny otwór, przez który wlewamy wodę.Wieczko jest zasuwane, co sprawia, że nie dostaje się żaden osad do wody. Dodatkowym wyposażeniem jest licznik, który pokazuje Nam ile razy przefiltrowaliśmy wodę. Po upływie 30 dni lub filtracji 150 litrów wody należy wymienić filtr .

 Koszt filtrów to ok 12 zł za sztukę, jednak bardzo często i gęsto są promocje w Kauflandzie, gdzie sztuka kosztuję już od 7 zł. Właśnie dzisiaj natrafiłam na taką okazję, więc wzięłam na zapas ;)


 A co powiem o samej wodzie już po "oczyszczaniu"?? Wiadomo smaku nie zmieniła na cytrynowy czy pomarańczowy, jednak jest INNA.  Na testy zaprosiłam rodziców i dałam im do wypróbowania po 3 szklaneczki wody. Była "kranówa", mineralna i ta przefiltrowana. Wiadomo, najgorsza okazała się ta prosto z kranu, po niej o dziwo mineralna i najlepsza  - prosto od Dafi.  Zdziwił mnie nawet fakt , że woda mineralna, żródlana bardzo różni się smakiem.Niby takie zdrowotne, a nie do końca. Natomiast woda filtrowana nie jest taka twarda, cierpka , lecz bardziej delikatniejsza i może to dziwnie zabrzmi, ale i jakby lżejsza. Ciężko jest mi opisać ale po prostu jest zdecydowanie lepsza i fakt, że pijemy zdrową i oczyszczoną wodę wystarcza mi bym nigdy więcej nie powróciła do zwykłej. NEVER!




Taką gotową wodę możemy też wlewać prosto do czajnika i zaparzać herbatkę,kawkę a nawet używać do gotowania chociażby zdrowej i pysznej zupki ;)

Koszt dzbanka Dafi atri classic mi to 43 zł. co myślę, że nie jest majątkiem zważywszy na plusy ( bo minusów nie zauważyłam) jakie daje filtracja wody. Bo jak powiadają " filtrowana woda zdrowia doda" ;)) Nic dodać, nic ująć. Polecam!!



Jestem bardzo zadowolona z nowego mieszkańca domu a zwłaszcza mój tatko, który pije teraz wodę jak nigdy dotąd ;)

Używacie Kochani takich dzbanuszków?? Macie swoje ulubione?

Pozdrawiam

                              MAGDA

wtorek, 13 sierpnia 2013

BIOKOSMA - Eukaliptusowy olejek do kąpieli

BIOKOSMA - Eukaliptusowy olejek do kąpieli
Kochani, nie wiem jak Wy ale moja kąpiel musi być koniecznie z dodatkiem CZEGOŚ do kąpieli. Chodzi mi tu dokładnie o płyny, olejki, mleczka, eliksiry czy inne umilacze, które spowodują, że zwykła kąpiel zmienia się chwilę relaxu.

Ostatnio moim nowym nabytkiem stał się pewien olejek. Niby do kąpieli, ale ja znalazłam w nim o wiele większe i bardziej obszerne zastosowanie.






Od producenta:

Olejek eukaliptusowy działa stymulująco i pobudza krążenie. 100% olejku z eukaliptusa na bazie oleju słonecznikowego, orzeźwia i ożywia ciało. Doskonale pielęgnuje skórę suchą i wymagającą.
Ingredients/INCI: Sunflower seed oil, eucalyptus oil, emulsifier from coconut oil, fragrance, lecithin, natural pigment, vitamin E, emollient.
Informacje dodatkowe: Produkty firmy Biokosma zawierają tylko naturalne systemy konserwujące. wykorzystywane są wyłącznie oleje roślinne, wosk i ekstrakty. Nie zawierają surowców pochodzenia zwierzęcego oraz surowców z organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO). Nie są testowanie zarówno przy produkcji jak i przy rozwoju produktów na zwierzętach. Naturalna równowaga skóry zostaje zachowana. Nie zawierają żadnych syntetycznych barwników, środków konserwujących.




 Moja opinia:

Olejek  otrzymałam w plastykowej, przezroczystej butelce z odkręcanym korkiem. Korek można użyć sobie jako miarki, jednak ja wolę od razu na oko wlać tyle kosmetyku ile mi się zapragnie, a nie bawić się w odmierzania.

Konsystencja olejku jest wodnista o iście ciemno zielonym kolorze i mocnym zapachu. Wiadomo eukaliptus nie należy do zapachów " różanych", więc zwolennikom delikatnych aromatów - odradzam. Nie mniej jednak mimo siły i intensywności olejku, z czasem on słabnie albo jak z perfumami - nos się przyzwyczaja i nie czujemy nadmiaru.

Kosmetyku używałam na kilka sposobów. A czemu?? No wiadomo, jest to olejek, a jego zastosowanie można naprawdę wykorzystać, do wielu innych celów.

Na początek jak producent zaleca wlałam 20ml. do wanny, do bieżącej wody, która delikatnie się zabarwiła. Mocą zapachową eukaliptusa tak zawiało, że myślałam, że oszaleję. Cała łazienka pachniała tak mocno, że nawet po wyjściu z  wanny, kilka godzin pózniej, wchodząc do niej dalej czułam olejek. Moje ciało otuliła tłusta powłoczka, która wcale mi nie przeszkadzała.Leżąc tak i wdychając ten aromat można naprawdę fajnie się zrelaksować. Po kąpieli moja skóra była nawilżona, choć nie do końca. Mam bardzo suchą skórę i jej dogodzić to jest nie lada wyczyn ;)

 
Kolejnym sposobem, na który się skusiłam to użycie go na włosy. Bałam się na początku, ale zaryzykowałam i  włosy po całości, delikatnie pomazałam . Zostawiłam jedynie z 6 cm, od nasady, by nie podrażniło mi skóry głowy w razie skutków ubocznych hyhy. Nie powiem, bo noszenie "eukaliptusa" na głowie przez ponad 30 min. sprawiło, że z lekka się obawiałam czy dobrze robię. Więc zmyłam czym prędzej, wysuszyłam włosy i o matko i córko! Piękne, mega lśniące, delikatne i aż skrzypiące włosy na mej łepetynie! Niewiarygodne, ale prawdziwe!! Minusem jest tylko fakt, że zapach utrzymuje się na włosach, nie tak mocno jak w pierwotnej wersji, ale czuć ;)
 


Olejek eukaliptusowy od BIOKOSMY  mimo, że jest do kąpieli, to  myślę, że jest idealnym rozwiązaniem na zatkany nos. Jego zapach jest tak silny, że nie ma mowy o dalszym " ciąganiem nosa". Wystarczy odrobina olejku wmasować w dekolt i powdychać - domowa i skuteczna inhalacja i można spać spokojnie ;)
Poczekam do jesieni, kiedy to choroba będzie mnie gnała, wtedy na pewno mi się przyda ;)

Minusem jest również , przynajmniej cena, mogłaby być troszkę niższa. Nawet zważywszy na jego wielofunkcyjność i naturalność, jednak jest to dla mnie za drogi gips , niestety ;(


Cena: 59.95 zł /200ml
Do kupienia:  klik



Tez lubicie takie mocne , wielofunkcyjne olejki??

Pozdrawiam

MAGDA
Copyright © 2016 My women's world , Blogger