sobota, 31 stycznia 2026

Bioliq Polipeptydowe Serum Ujędrniające

Bioliq Polipeptydowe Serum Ujędrniające

 


Marka Bioliq jest mi bardzo dobrze znana i równie dobrze lubiana. Kiedy zobaczyłam w boxie od Pure Beauty najnowszą propozycję w formie polipeptydowego serum ujędrniającego, to wiedziałam, że moje testy bardzo szybką będą szły w jego stronę. Przez kilka tygodni używałam jego  no i dziś chciałabym Wam podzielić się moją opinią,


Silnie ujędrnia skórę!!
Serum opiera się na innowacyjnej i wysoce skoncentrowanej kompozycji ujędrniającej All-3-SkinSystemTM, złożonej z polipeptydów, kolagenu i elastyny. Zapewnia długotrwałe i widoczne ujędrnienie, zauważalnie już po 1 aplikacji. Wyraźnie napina i poprawia sprężystość skóry. Wypełnia zmarszczki i opóźnia oznaki starzenia Porcja kolagenu i elastyny dostarcza natychmiastowego wygładzenia. Bogactwo składników aktywnych serum, tworzy w skórze nowe włókna kolagenowe i podnosi jakość ich struktury. W efekcie serum wypełnia zmarszczki i opóźnia pojawienie się oznak starzenia.


Serum ma praktyczne opakowanie z dość rzadką a nawet wodnistą konsystencją, za to szybko się wchłania i na szczęście nie lepi. Mam cerę mieszaną ze skłonnością do przesuszania się i po regularnym stosowaniu serum, zauważyłam bardzo szybkie nawilżenie i odżywienie. Bardzo szybko można wyczuć, że skóra uspokaja się, odpręża, chłonie same korzyści, które ważne są przy codziennej pielęgnacji. Moja cera jest wyraźnie gładsza, bardziej napięta i promienna. Serum nie powoduje podrażnień ani zaczerwienienia. Polipeptydowe serum ujędrniające polecam osobom, które chcą poprawić strukturę skóry i odzyskać efekt miękkiej, elastycznej i młodszej cery.

Jeśli masz cerę, która potrzebuje zastrzyku fantastycznego napięcia, odżywienia, nawilżenia to polipeptydowe serum marki Bioliq musisz wypróbować. Sama jestem zachwycona jego lekkością i jakże szybkim działaniem. Jeszcze lepsze efekty, widoczne gołym okiem daje na dekolcie i szyi. Te właśnie okolice mam wrażenie , że są inne, bardziej elastyczne, milsze nie tyle co w dotyku jak też wizualnie znakomicie się prezentują. Dodam jeszcze, że serum jest bardzo wydajne i starcza na całkiem spory okres!


                                                          Pozdrawiam,




niedziela, 25 stycznia 2026

FeedSkin Centella Asiatica, Pianka do mycia twarzy

FeedSkin Centella Asiatica, Pianka do mycia twarzy



Kochani dziś wracam do Was z kolejną recenzją kosmetyku z pudełka kosmetycznego By Hyshaaabye #9 od Pure Beauty, który ogólnie jako pierwszy poszedł na testy. Kiedy tylko go ujrzałam już samo opakowanie sprawiło, że testy poczynię nawet tego samego dnia. Moja ciekawość została zaspokojona, więc teraz na spokojnie mogę Wam napisać kilka zdań o tajemniczej piance do mycia twarzy FeedSkin Centella Asiatica.

Pianka do mycia twarzy, powstała z myślą o codziennym oczyszczaniu skóry wrażliwej, tłustej i trądzikowej. Przyjemna w użyciu i wydajna formuła, skutecznie usuwa zanieczyszczenia, nadmiar sebum oraz resztki makijażu. Zawarte w kosmetyku składniki o działaniu złuszczającym pomagają w odblokowaniu porów i zmniejszają przetłuszczanie.

Niacynamid - wpływa korzystnie na regulację sebum Kwas salicylowy - delikatnie złuszcza martwe komórki naskórka, odblokowuje pory i wygładza, nie powodując przy tym uczucia ściągnięcia czy przesuszenia. Wąkrota azjatycka oraz bioferment - posiadają silne właściwości łagodzące, wspomagają jednocześnie ochronę mikrobiomu skóry oraz przyspieszają regenerację zmian skórnych.
Efekt: Pianka pozostawia skórę czystą, odświeżoną i wyraźnie gładszą, przygotowaną na kolejne kroki pielęgnacyjne.


Zacznę od opakowania, bo to one na pierwszy rzut oka przykuwa uwagę. Butelka, która posiada unikatową końcówkę, która zakończona jest miękką, silikonową szczoteczką. Nie ma potrzeby dozowania pianki bezpośrednio na dłonie. Wystarczy nacisnąć pompkę, która dozuje puszystą chmurkę na szczoteczkę i to właśnie nią robimy masaż, który delikatnie a zarazem skutecznie oczyszcza skórę. Dzięki łagodnym środkom myjącym usuwa ze skóry codzienne zanieczyszczenia, redukuje zaczerwienienia, wspiera odbudowę bariery hydrolipidowej. W piance znajdziemy glicerynę, panthenol i kwas hialuronowy , który dodatkowo nawilża i zmiękcza skórę. Natomiast ekstrakt i bioferment z wąkroty azjatyckiej działają przeciwzapalnie, łagodząco i regenerująco. Skóra po masażu tą przyjemną końcówką wraz z pianką potrafi świetnie przygotować cerę na dalsze etapy pielęgnacji. Porządnie oczyszczona, bez podrażnień, nawilżona i ukojna skóra. Bardzo przyjemny etap demakijażu, który osobiście pokochałam i nie ukrywam, że jest to zasługa nie tylko samej pianki ale też relaksującej szczoteczki.

FeedSkin Centella Asiatica pianka do mycia twarzy jest idealna do codziennego stosowania dla każdego typu cery, w szczególności tłustej i mieszanej, trądzikowej i z zaskórnikami jak też tej wrażliwej i wymagającej ukojenia. Bardzo wydajny kosmetyk, który starcza na długi okres przyjemnej pielęgnacji. Silikonowa szczoteczka oczyszcza pory, delikatnie masuje skórę wspomagając jej mikrokrążenie. Cera jest świetnie oczyszczona, odświeżona, mniej podatna na niedoskonałości no i jest bardzo mila i aksamitna w dotyku! 


                                                         Pozdrawiam,




Peeling do ciała Magnolia z bławatkiem

Peeling do ciała Magnolia z bławatkiem



Każda z Nas potrzebuje odrobinę chwili i relaksu dla siebie. Choć ta chwila czasem bywa zbyt krótka, to  mimo wszystko warta jest tej ciszy i spokoju. Nie wyobrażam sobie wieczornej kąpieli bez ulubionych umilaczy, co jak co ale to one robią robotę i choćby jak najkrótsza chwila to była, to czas spędzony z ulubieńcami pielęgnacyjnymi to Wasz czas, którego Wam nikt nie zakłóci. Takim złotkiem jest peeling do ciała marki Kanu Nature.

Rewitalizująco-relaksujący peeling do ciała o urzekającym zapachu magnolii. Peeling wytwarzany jest na bazie soli i bazy olejowej z dodatkiem suszonych kwiatów bławatka. Doskonale natłuszcza skórę, nadając jej witalności. Baza olejowa o dużej zawartości witaminy E sprawia, że skóra staje się gładka, jest dobrze nawilżona i pokryta warstwą ochronną! Zapach magnolii działa kojąco i relaksująco na nasze zmysły, a bławatek zadba o zdrową kondycję naszej skóry. Peeling pozostawia warstwę ochronną na skórze, nie trzeba już więc nanosić balsamu. Produkt wegański.

Peeling mamy w słoiczku z odkręcanym wieczkiem, co już mi się podoba, bo dla mnie jest to najwygodniejsza forma wydobycia produktu. Oczywiście wcześniej zanim się do niego dobierzemy, musimy zerwać folie zabezpieczającą. Już przez opakowanie  możemy podejrzeć, że peeling jest dwufazowy. Rzadka, oleista konsystencja z pływającymi, suszonymi płatkami bławatka oraz stała, solna. Oczywiście przed nałożeniem na skórę, dokładnie wszystko wymieszam szpatułką by wszystko się ze sobą połączyło.

Peeling ma bogatą konsystencję, wiadomo oleistą, co przekłada się na fenomenalne natłuszczanie skóry. Zimą dla mnie jest to zbawienny efekt. Drobinki soli, nie są mocne, uporczywe, wręcz idealne. Ich ziarnistość doskonale wykonuje masaż, doskonale złuszcza martwy naskórek, nie podrażnia przy tym skóry, za to pięknie ją zmiękcza, wygładza i sprawia, że jest aksamitna w dotyku. Zapach, kojący, bardzo delikatny, subtelny, kwiatowy, wręcz obłędny i relaksujący do granic możliwości. Skóra pachnie po nim tak wspaniale, że nie potrzeba już żadnych balsamów. Pielęgnacja full level!


Kanu Nature Peeling do ciała w wersji Magnolia z Bławatkiem to propozycja dla osób, które szukają doskonałej pielęgnacji, bez użycia tuzina kosmetyków. Jeden produkt a tak wiele przyjemności. Od cudownie wygładzonej skóry, po intensywnie nawilżenie, przyjemne odżywienia i fantastyczną regenerację zakończoną wyśmienitym zapachem! Plus kolejny, że po niego mogą sięgać wszyscy, kto ma ochotę na chwilę zapomnienia ;) Tą wspaniałą jakże propozycję na zimowe wieczory, znalazłam w boxie kosmetycznym od Pure Beauty by Hushaaaabye #9.  


                                                     Pozdrawiam,





sobota, 24 stycznia 2026

Soap&Friends perfumy damskie XE 10 ml

Soap&Friends perfumy damskie XE 10 ml

 

Kiedy widzę nowości zapachowe, perfumy, wody toaletowe, to zawsze jestem bardzo podekscytowana. Ciekawość jakie nuty skrywa w sobie dany zapach i czy to będzie hit, czy jednak jakaś lipa. Tak było właśnie z miniaturką perfum od Soap & Friends , która znalazła się w boxie od Pure Beauty z serii By Hashaaabye #9. Niepozorna buteleczka, której zadaniem jest zauroczyć nosy i sprawić, że otoczenie będzie przyjemniejsze w odbiorze. Czy tak się stało?

Poznaj zapach, który otwiera się eksplozją cytrusowej energii – soczysta pomarańcza, orzeźwiająca cytryna i szlachetna bergamotka wprowadzają w świat pełen słońca i lekkości. 

W sercu kompozycji rozkwitają owocowe akordy, dodając całości młodzieńczego uroku i beztroskiej słodyczy – jak letni spacer po sadzie, pełen kolorów i zapachu dojrzewających owoców. 

Bazę tworzy zmysłowe połączenie piżma, otulającej ambry i kremowej wanilii, które pozostawia na skórze ciepły, trwały ślad – elegancki i nieco tajemniczy. 

Dla kogo?

To zapach dla kobiet, które kochają świeżość, ale pragną czegoś więcej. Czegoś, co zostaje w pamięci. 

Piramida zapachowa

Nuty głowy: pomarańcza, cytryna, bergamotka 
Nuty serca: owocowe akordy 
Nuty bazy: piżmo, ambra, wanilia 


Perfumy XE zamknięte mamy w małej 10 ml buteleczce z rozpylaczem. Wersja travel. która idealnie sprawdzi się w podróży, w torebce, zawsze pod ręką. Moje pierwsze spotkanie z zapachem było dość szybkie i lekko mylne. Po jednym psiknięciu w celach testów, zapach skojarzył mi się ze słodko- owocowym klimatem perfum drogeryjnych. Jednak po testach na skórze, doznałam już innego olśnienia. Bardzo zaskoczyła mnie zmiana nut zapachowych, będąca inna na skórze a inna po jednej aplikacji w powietrze. Perfumy XE są zdecydowanie dla osób pewnych siebie i lubiących dość mocny ogon. Delikatnie otulające a jednocześnie odświeżające z duża dawką owoców. Czuć w nich głębię, która rozwija się z czasem, tworząc zapach kobiecy i pozytywny. Całkiem dobrze wydajne, wystarczy 4 psiki by mogła czyjaś głowa pękać w szwach. Znacie markę Soap & Friends?


                                                    Pozdrawiam,











Copyright © 2016 My women's world , Blogger