środa, 30 listopada 2016

MakeAR nr. 578 oraz top No Wipe

Ponownie od jakiegoś czasu gości na moich pazurach kolejny odcień lakierów hybrydowych marki  Makear . Tym razem postanowiłam na delikatny tony w połączeniu ze stemplami.
Kolor 578 to typowy beż, nudziak o pastelowym wykończeniu. Piękny, czysty kolor, który nadaje paznokciom naturalnego wyglądu. Nie jest krzykliwy a jednocześnie urokliwy. Dla lubiący coś więcej można zawsze pobawić się stemplami lub innymi dodatkami, by dodać im większej pikanterii, choć solo też wygląda świetnie.




Konsystencja lakieru bardzo dobra, nie spływa, nie kurczy się na jeszcze nie utwardzonym paznokciu. Pędzelek wygodny, świetna pigmentacja, nie pozostawia smug, nie odpryskuje, nie wywołuje alergii. Dodatkowy plus na realny kolor na nakrętce. Jest identyczny jak na paznokciu!








Dodatkowo chciałam Wam też przybliżyć top z serii No Wipe. Najprościej mówiąc jest to top bez przemywania. Wystarczy nałożyć warstwę na pazurki, siup pod lampę i gotowe!! Bardzo  dobra opcja dla osób nie lubiących za długo siedzieć przy tworzeniu manicure. Sama byłam zaskoczona, kiedy wyjęłam dłoń spod lampy i delikatnie macnęłam pazury a tam suchutko!!!! Lakier nawierzchniowy nadaje mocny połysk, który znika dopiero po ściągnięciu hybryd. Zdecydowanie przerzucam się na wersję No Wipe, która dla mnie jest  nie lada odkryciem. Cena za buteleczkę to tylko 35zł, ale za to jaka wygoda ;)

Lakiery hybrydowe jak i inne akcesoria możecie kupić tu http://makear.pl/

A Wy co sądzicie o marce i jakości produktów MakeAR??



Pozdrawiam



sobota, 26 listopada 2016

Olej kokosowy- zastosowanie i zalety.

Olej kokosowy już z dawien dawna bardzo mnie ciekawił. Dużo czytałam o nim na blogach , z czasem coraz częściej zaczęłam go spotykać w sklepach. Mało tego gdzie nie spojrzałam, babki chętnie kupują owy produkt. Dlaczego? Sama postanowiłam to sprawdzić na własnej skórze.


Olej kokosowy jest produktem w 100% naturalnym. Uzyskuje się go ze świeżego miąższu orzechów kokosu. Najbardziej wartościowy jest olej tłoczony na zimno. Ma przyjemny zapach i delikatny posmak kokosowy. W temperaturze do 26 stopni jego konsystencja jest stała i ma białą barwę, w wyższej temperaturze staje się płynny i przezroczysty. Jest droższy od oleju kokosowego rafinowanego, ale też ma więcej cennych właściwości.
Nascyone kwasy tłuszczowe stanowią aż 90% zawartości oleju. Dzięki średnio łańcuchowej budowie nie są one odkładane w postaci tłuszczu, lecz przekształcane w energię, która przyspiesza metabolizm. Reszta składników to zdrowe kwasy tłuszczowe jedno i wielonienasycone, wiatminy E, B, C, minerały (wapń, żelazo, magnez, fosfor, sód, cynk) oraz kwas laurowy.
Olej można stosować w kuchni jako zamiennik masła lub bazę do wypieku ciast, tortów czy deserów.. Olej kokosowy może być spożywany przez wegetarian, jest produktem bezglutenowym i hipoalergicznym.


Co ważne olej ten poleca się również osobom chorym na Alzheimera, potrzebny jest również w leczeniu chorób serca oraz dla cukrzyków. NO i szczęściem w nieszczęściu stał się fakt, iż wykryto u mnie cukrzycę ciążową, to wiadomo dieta murowana. Także olej kokosowy był dla mnie zbawieniem w przyrządzaniu posiłków.
Wszelkie oleje odstawiłam na bok a w kuchni postawiłam słoik kokosowego produktu, który towarzyszył mi praktycznie codziennie. Dodawałam go do sałatek, do smażenia omletu ( choć smażonych rzeczy nie bardzo mi wolno) i powiem Wam, że smak całkowicie jest inny. Omleciki jak i pierś są delikatniejsze i bardziej soczyste. Czasem zdarzy mi się również zjeść malusią łyżeczkę na czczo. Nie jest to ambrozja w smaku, bo lekko przypomina smalec konsystencją, ale dla właściwości odżywczych człowiek w stanie jest się poświęcić.


Olej kokosowy stosować można również jako kosmetyk pielęgnacyjny. Pierwsze do czego go użyłam to do rosnącego brzuszka. Mimo profesjonalnych kosmetyków dla kobiet w ciąży, raz dziennie smarowałam brzusio właśnie kokosowym olejem, wcześniej rozcierając go w dłoni , żeby się rozpuścił. Skóra bardziej nawilżona i mega mięciutka no i zero rozstępów, ale tu akurat trudno stwierdzić czy to zasługa oleju czy wcześniejszych kosmetyków a może genów ;)


 Kolejne stosowanie to odrobina kokosowego miąższu na paznokcie jako odżywka. Wieczorne wcieranie daje mięciutkie skórki, które potem łatwo się wycina oraz zdrowe pazury. Zmora suchych piet też właśnie się skończyła, dwa razy w tygodniu smarowałam stopy i nakładałam na nie skarpetki i tak zostawały aż do rana. Polecam wypróbować, stópki jak nowe.
Zastosowanie w kosmetyce ma mega szerokie, więc sporo jeszcze przede mną. Na pewno wypróbuję sposób na odparzenia na pupci mojego synusia, który już niebawem się pojawi jak również lub jako naturalną oliwkę.



 Poniżej przedstawię Wam jeszcze kilka zastosowań tego cennego oleju, częśc z nich naprawdę jest zaskakująca:

 Wersja do kuchni jako:
-  dodatek do kawy
-  dodatek do smoothie,
-  olej do sałatek
- do smarowania tostów, kanapek zamiast masła,
-  natłuszczania blachy do pieczenia,

Wersja kosmetyczna jako:
- filtr przeciwsłoneczny,
- demakijaż,
- olejek do kąpieli,
- olejowanie włosów,
- balsam do ciała,
- naturalny balsam do ust lub peeling, wystarczy dodać do niego cukier,
- odżywka do rzęs,
- na suchą skórę głowy,
- łagodzi poparzenia słoneczne

Oraz inne jako:
- na ukąszenia komarów,
- na bóle gardła
- do nabłyszczania skórzanych butów i obić,
- do czyszczenia metalowych powierzchni,
- odżywka do kociej lub psiej sierści, do smarowania poduszek na łapkach
- przyspiesza gojenie ran



No i cóż więcej mogę Wam napisać. Jak sami widzicie niby prosty w składzie i taki niepozorny olej kokosowy a ma tyle właściwości, że praktycznie ten jeden produkt, mógłby Nam wystarczyć, do większości zadań , które wykonujemy w domu. Plusem też jest fakt, że przy używaniu go w kuchni, nie zmienia smaku smażonych na nim potraw i nie przypala ich. Wręcz przeciwnie wydobywa z nich ich prawdziwy aromat, dzięki czemu zwykłe naleśniki stają się prawdziwą ucztą dla podniebienia.

Cena: ok. 30zł/ 900 ml
Dostępność: https://zdrowystragan.pl


Znacie olej kokosowy, znacie może jeszcze inne jego zastosowanie??



Pozdrawiam,



wtorek, 22 listopada 2016

Victoria Vynn Gel Polish System nr.122 Pearly Mauve

 Już we wcześniejszym poście pisałam Wam, że jestem mega zachwycona jakością, pigmentacją i wizualem lakierów od Victoria Vynn. Dla ciekawskich odsyłam do posta klik

Tym czasem mam dla Was kolejną propozycję lakieru hybrydowego od Victorii Vynn. Dzisiejszy  kolor to Pearly Mauve nr.122 . Jest to odcień fioletu z mieniącymi się drobinkami, które nadają perłowego wykończenia. Na początku nie podobał mi się ten odcień, jakiś taki brudny, przydymiony fiolet, nie bardzo wpadał w moje oczekiwania. Do czasu kiedy nie pomalowałam nim pazurki.





Okazuje się, że nr.122 to taki as w rękawie, niby nic a tu proszę. Oczywiście do uzyskania głębi koloru potrzebne są dwie warstwy. Aplikacja zwinna i co ważne lakier nie ściąga się i nie kurczy na końcówkach przy nakładaniu. Kolor jest idealny na jesień i zimę. Stonowany fiolet z mieniącym się dodatkiem, sprawia, że całość wygląda bardzo dobrze.








Seria lakierów hybrydowych Gel Polish System lub Gel Polish Color jest światłoutwardzalnym systemem do utwardzania paznokci o właściwościach soak off.  Specjalna lakierowo-żelowa konsystencja zapewnia doskonałą i szybka aplikację bez zalewania skórek, oraz pozwala na szybkie i łatwe wykonanie manicure. Końcowym efektem jest przepiękny połysk jaki daje top.  Zdejmowanie ich jest dla mnie czystą przyjemnością, schodzą w mgnieniu oka, przez co nie ma mowy o siłowaniu się z pozostałościami.
Dla skuszonych a jednocześnie niezdecydowanych odsyłam do strony http://victoriavynn.com/, gdzie możecie zapoznać się z bogatą ofertą sklepu. Od szerokiego wyboru kolorów po wszelkie inne akcesoria, które pomogą Wam mieć piękne i zadbane dłonie.

A jaki kolorek widnieje aktualnie na Waszych pazurkach??? Znacie lakiery od Victoria Vynn, macie swoich ulubieńców?


Pozdrawiam,


sobota, 19 listopada 2016

Tonik PHA 7% - Kwas Laktobionowy i Glukonolakton

W swojej pielęgnacji to twarzy mam 2 kosmetyki, które używam wręcz można powiedzieć, że ich wcale nie używam. Jeden z lenistwa to peeling, chociaż ostatnio patrzę w ich stronę, więc może się to zmienić. Drugi to tonik. Kiedyś używałam toników, ale nie mogłam znalezć odpowiedniego do swojej cery. Po każdym toniku piekła mnie twarz zwłaszcza w okolicy nosa, z tego też powodu zrezygnowałam z ich na rzecz płynów micelarnych.
Dziś mam dla Was recenzję właśnie toniku, którego używam już od trzech tygodni. Mam już wyrobione swoje zdanie, więc nie ma na co czekać. Dodam tylko, że jest to tonik z obecnością kwasów PHA.


Czym są kwasy polihydroksylowe PHA?? Mają zbliżone cechy do kwasów AHA - są również rozpuszczalne w wodzie, jednak posiadają większą cząsteczkę. Wnikają wolniej, nie powodując podrażnień, zaczerwienienia, świądu i pieczenia. Są odpowiednie dla cer wrażliwych, z trądzikiem różowatym, egzemą i zmianami atopowymi. Aby były skuteczne muszą występować co najmniej w 5% w kosmetyku i posiadać pH w granicy 3-4.  Działają wygładzająco, zmiękczająco, nawilżająco, rozjaśniają skórę i wzmacniają jej barierę lipidową. Spowalniają również proces starzenia - wynika to i z ich mocy antyoksydacyjnej i pozytywnego wpływu na kolagen i elastynę. Najpopularniejszymi kwasami PHA jest kwas laktobionowy i glukonolakton.


Skład toniku jest krótki i konkretny. Posiada kwas laktobionowy, glukonolakton, ekstrakt z lukrecji, witaminę B3, pantenol, alntoinę, magnesium PCA. 
Działanie toniku jest mega szerokie. Od złuszczania skóry bez nadmiernego podrażnienia, rozświetla i wyrównuje koloryt skóry oraz nawilża i zatrzymuję wodę w naskórku. Wspomaga syntezę kolagenu i elastyny, działa ujędrniająco i przeciwzmarszczkowo. Zapobiega powstawaniu zmarszczek, utracie jędrności. Hamuje stany zapalne, wspomaga ochronę przeciwsłoneczną oraz uwaga uwaga działa osłaniająco i zmiękczająco na włosy. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o tym kosmetyku i jego wpływie na skórę zapraszam na stronę producenta http://naturalissa.pl/


Tonik nie jest gotowym produktem. Do sporządzenia potrzebujemy prócz roztworu, który już mieści się w buteleczce z aplikatorem, proszek ( NIACYNAMID WIT.B3 ). Wsypujemy go do butli, wstrząsamy mocno i mamy gotowy kosmetyk do użytku. Tonik jest bezzapachowy o kolorze ciemno pomarańczowym. Produkt aplikuję na oczyszczoną skórę i po dokładnym wchłonięciu nakładam swój ulubiony krem ( może być serum, czy też olejek).
Pierwsze na co zwróciłam uwagę po przetarciu wacikiem, to czy skóra będzie mnie piekła. No i niespodzianka żadnych takich objawów, wręcz przeciwnie miałam wrażenie całkiem dobrego ukojenia. Kolejna sprawa to kosmetyk nie lepi się tak jak większość toników i niweluje uczucie ściągnięcia skóry. Natychmiastowe nawilżenie, stosowany regularnie doskonale oczyszcza, rozjaśnia i wygładza cerę. Niedoskonałości jakby mniejsze zwłaszcza w okolicy czoła i policzków. Stan ogólny zdecydowanie się poprawił.


Na koniec dodam, że jeśli boicie się używać toników z kwasami to proponuję pojemność 50gr. Spokojnie starcza na wersję testową. Kosmetyk jest łatwy w przygotowaniu, bezpieczny, delikatny, o dobrym składzie. Ja jestem mile zaskoczona, bo od lat nie używałam toników, być może to się zmieni, gdyż właściwości pielęgnacyjne ma zadowalające. Mega szerokie zastosowanie od wrażliwej i alergicznej czy też problematycznej cery, po te mieszane ( tak jak moja), suche i z pierwszymi zmarszczkami ( niestety ). Nie takie kwasy straszne jak o Nich mówią. Ja w swoim 32-letnim życiu nie miałam zbytnio styczności z kwasami, jednak śmiało twierdzę, że nie są takie złe, wręcz przeciwnie, zaczynają mnie coraz bardziej ciekawić.

Cena: 17 zł/ 50g
Dostępność : http://naturalissa.pl/


Używacie toników, zwykłych czy z kwasami?? Macie swój ulubiony??



Pozdrawiam


piątek, 18 listopada 2016

Upominki z Rocznicowego Spotkania Blogerek w Białymstoku

Jeszcze nie tak dawno pamiętam jakie szaleństwo było 22 pazdziernika. Dzień wspaniały, emocjonujący i przede wszystkim we wspaniałym towarzystwie. Rocznicowe Spotkanie Blogerek ( RELACJA KLIK)  , które właśnie odbyło się tamtego, pamiętnego dnia, minęło bardzo szybciutko. Pozostały Nam wspomnienia, zdjęcia oraz prezenty, które otrzymałyśmy od firm.

Jest to bardzo miły i przyjemny bonus do takiego spotkania. Wiadomo, że kobiety i kosmetyki to prawie duet nierozłączny a jak się ma jeszcze nowości do testowania to już całkowita euforia panuje.
Dlatego dzisiaj pokaże Wam co otrzymałam na spotkaniu. Kosmetyki, które otrzymałysmy zostały starannie dobrane do Naszych potrzeb, także bardzo miłe zaskoczenie.

 INDIGO


MIYA COSMETICS


BIOXSINE


 CD


MIRAVENA COSMETICS


DAX COSMETICS


 TRADE TRACKER


ESENT COSMETICS



ZIELONY KREDENS


WYTWÓRNIA MYDŁA


MYDLANE REWOLUCJE


CHERRY SOAP


PALMERS

 NATURALISSA


APIS COSMETICS


SHE FOOT


OCEANIC AA/ OILLAN


SKLEP NIBYLANDIA


 ATRAMENTO


 KIK

CHOCOLISSIMO


NEICHA


EUROFASHION/COLOR CLUB


 BELL


 SMART GIRLS GET MORE


EQUILIBRA


IVA NATURA


Większość z tych upominków to dla mnie nowości, będzie mi bardzo miło móc je testować. Część z nich to moje skryte marzenie, które widzę się spełniło. Także nic tylko cieszyć się i testować. Bardzo dziękuję w sowim imieniu jak i koleżanek firmom, które zechciały Nam umilić ten czas w postaci tych wspaniałości. DZIĘKUJĘ!

A Wam Kochani co wpadło  w oko??


Podrzawiam,