piątek, 31 lipca 2015

BingoSpa Algi i minerały - sól do kąpieli

Jestem na urlopie i choć przebywam w domu, niestey nigdzie nie wybywam, to nie ukrywam, że marzy mi się wypad nad lazurowe morze. By sobie upiększyć życie w murach bloku postanowiłam opisać Wam sól do kąpili od BingoSpa, która swym zapachem przenosi mnie w nieznany zalądek, rajskiej i tropikalnej wyspy.

BingoSpa Algi i minerały - sól do kąpieli



 Od producenta:


Sól BingoSpa z algami i minerałami do kapieli SPA jest nieodzownym pokarmem dla skóry. 
Dzięki zawartości mikroelementów i alg dostarcza skórze podczas kąpiel wielu drogocennych substancji bez których zdrowa i piękna skóra nie może się obejść.

Regularne kąpiele z dodatkiem soli zapobiegają nadmiernemu wysuszaniu skóry, poprawiają przemianę materii w komórkach oraz przyczyniają się do regeneracji i odżywieniu skóry. Algi ze względu na zawartość witamin z grupy B,  sprzyjają procesom odnowy naskórka, zaś zawarte w nich witaminy E, C oraz ß-karoten wykazują działanie antyoksydacyjne, wzmacniają ściany naczyń krwionośnych, poprawiają koloryt skóry.Algi są także cennym źródłem białek, zawierających takie aminokwasy, jak alanina, aspargina, glicyna, lizyna, seryna. Związki te występują w NMF (natural moisturizing factor), czyli naturalnym czynniku nawilżającym, będącym składnikiem warstwy rogowej i nadającym skórze odpowiednie nawilżenie. Zawarte w algach węglowodany działają bakteriostatycznie, regulują pracę gruczołów łojowych, nawilżają, poprawiają krążenie, stymulują przemianę materii. Zawarty w algach kwas hialuronowy efektywnie nawilża skórę.
W algach znajdują się również mikroelementy: brom, cynk, jod, wapń, żelazo, miedź, magnez i mangan.


Nie będę pisać o opakowaniu bo każda sól o których Wam pisałam jest w identycznym pojemniku. Sól należy do rodziny, która posiada te mniejsze kamyczki soli, więc tutaj akurat można śmiało sypać do wanny i siadać i się relaksować. Sól barwi wodę i to bardzo, ale na fajny, błękitny kolor.


Algi i minerały zostawiłam sobie na koniec a to dlatego, że jest moją ulubioną solą. Wcześniejsze lądowały do moczenia stóp, jednak ta u mnie króluje w łazience na półeczce przy wannie. Jej zapach jest tak piękny, tak zniewalający, że po odkręceniu słoiczka i potrząśnięciu nim, całe pomieszczenie wspaniale nim pachnie. Czasami przejdę się tak po mieszkaniu a nawet uda mi się ją zostawić otwartą, oj wtedy niczym Yankee Candle o nieziemskim aromacie. Bardzo intensywny zapach, bardzo świeży i idealnie odzwierciedla jego nazwę. Nie wiem jak pachną algi i minerały ale jak tak to chcę je u siebie. Bardzo realnie aromatem sól wprowadza Nas w rajskie zakątki, gdzieś daleko, na małej wyspie, pełnej nieznanych drzew i owoców, z białym delikatnym piaskiem, mocno palącym słońcem a do tego mega lazurowe morze, które w połączeniu z delikatnym wiatrem, otula Nas i sprawia, że zapominamy dosłownie o wszystkim!!!


Soli używam ze względów relaksujących niżeli pielęgnujących. Nie każda sól sprawia, że po ciężkim dniu można się odprężyć i zapomnieć opewnych sprawach. Myślę, że to ma wpływ przede wszystkim zapach. Jeśli jest oszałamiająca to i kąpiel inna i chętnie się po nią znowu sięga. Gorzej jak jest w drugą stronę, wtedy wszystko traci sens. Algi i minerały od Bingo na szczęście koją zmysły i sprawiają, że za groma mi się nie chce wyleżć z tej łazienki!!! Mogłabym sobie tak leżeć i dolewać tylko ciepłej wody, no ale nie ma tak dobrze. Kończąc dodam, że z czystym sercem polecam ową wersję soli. Jest naprawdę rewelacyjna, stan mojej skóry jakoś dziwnie nie uległ ani poprawie ani pogorszeniu. Nie skupiałam się na tych aspektach. Zdecydowanie wolę je jako umilacze do kąpieli, a Algi i minerały są nimi jak najbardziej!!!


Cena: 7.20 zł / 850 gr.
Dostępność: http://www.bingosklep.com/



Pozdrawiam,

MAGDA

środa, 29 lipca 2015

Wieloowocowe AHA - Kompleks Multifruit od Ecospa

W mojej pielęgnacji peelingowanie to niekoniecza czynność. Wiem, że wydaje się dziwna, ale jakoś tak mam, że zanimi nie przepadam. To też zależy od rodzaju peelingu jaki posiadam, jeśli jest fajny, zbity to ok, ale czasem zdarzało mi się posiadać lejące między palcami i ciężkie w aplikacji. Dlatego też w zakupie peelingów czy do ciała czy do twarzy jestem bardzo ostrożna.
W ostatnim czasie miałam możliwość testować peeling w dość dziwnej dla mnie strukturze wprost od http://ecospa.pl/

Wieloowocowe AHA - Kompleks Multifruit



 Od producenta:

Zestaw do przygotowania łagodnego peelingu wieloowocowymi kwasami AHA Multifruit Kompleks (porcja 50ml). Peeling działa delikatnie złuszcza skórę, wygładza i poprawia koloryt skóry, przyśpiesza odnowę naskórka. Peeling polecany jest do każdego typu cery, w szczególności do cery szarej, zwiotczałej, zanieczyszczonej, z zaskórnikami i trądzikiem młodzieńczym.
W pierwszym okresie stosowania mogą pojawić się na skórze niewielkie wypryski i niedoskonałości. Jest to efekt oczyszczania się skóry. Może też dojść do lekkiego przesuszenia skóry, które po ok. 2 tygodniach powinno ustąpić.

W skład zestawu wchodzą* :
  • 30 ml Hydrolatu neroli eko.
  • 10 ml Kwasy AHA
  • 10 ml Żel hialuronowy HMW 1%
  • 0,5 g Eco konserwantu w proszku
  • 1 Butelka 50 ml z zakrętką
  • 1 Średnia etykieta samoprzylepna
  • 1 Pipeta 3 ml


 Może zacznę od tego czym są kwasy AHA. AHA czyli alfa-hydroksykasy, potocznie mówiąc są to kwasy owocowe. Ich głównym działaniem jest złuszczanie naszej skóry, przez co zaliczamy ich do łągodnych peelingów. Są rozpuszczalne w wodzie, dlatego też nie mają zdolności do przenikania przez warstwę sebum i wnikania w głąb oraz oczyszczania porów skóry. Z tego wynika fakt, iż kwasy AHA są bardziej polecane do skóry suchej, zgrubiałej, zniszczonej kąpielami słonecznymi jak również są pomocne w walce z trądzikiem.
Nie jestem kosmetologiem, ale jako tako starałam się Wam opisać czym są te zacne kwasy, bo do niedawna sama zbytnio nie wiedziałam.


Przy sporządzeniu odpowiedniej gramatury na szczęście do zestawu mamy dołączoną ulotkę z opisem, więc tu nie było problemu. Usiadłam, odmierzyłam to co trzeba i ile trzeba, wszystkie składniki wymieszałam i przelałam do buteleczki, na którą nakleiłam karteczkę z opisem i datą przydatności ( której nie widać ). W taki prosty sposób otrzymałam peeling wieloowocowy AHA w stężeniu 10%. Używałam go codziennie na noc, aplikując go na suchą oczyszczoną skórę twarzy i szyi. Dlaczego na noc- a to dlatego,  że po wchłonięciu w skórę świetnie ją nawilża. Owego peelingu nie ma potrzeby spłukiwać wodą, no chyba, że jest reakcja zaczerwienienia lub swędzenia, wtedy trzeba zaprzestać używania jego, wcześniej spłukując obficie wodą.
Moja cera jest mieszana ze skłonnością do przesuszania się. Prócz nawilżenia, po 4 tygodniowym stosowaniu zauważyłam, widoczne zmniejszenie porów oraz jednolity bardziej ludzki ( nie ziemisty) kolor. Cera stałą się rozjaśniona, młodsza, bez starej, wycieńczonej życiem warstwy. która niezbyt wpływała  na jej dalsze losy. Dodatkowo, substancje, które wniknęły głębiej odżywiły, dotleniły i napięły nawet okolice szyi. Dodam jeszcze, że peeling pachnie hydrolatem neroli, który uwielbiam ;)

Mój efekt końcowy - to zadowolona ja i moja skóra. Niespodziewałam się, że "konsystencja wody", działająca jak mój niezbyt lubiący peeling, zadziała tak pozytywnie. Nie dostałam żadnej niespodzianki, żadnego podrażnienia,więc tylko się cieszyć. Jeszcze tylko taka mała uwaga- w czasie i po stosowaniu kwasów należy unikać słońca i solarium, sięgajmy wtedy po kremy z filtrami UV ;)


Cena: 17.90 zł
Dostępność: http://ecospa.pl/

Znacie, używacie kwasów owocowych??

Pozdrawiam

MAGDA

poniedziałek, 27 lipca 2015

Sesa odżywcze mydło do włosów

Problem ze swoimi włosami mam od dobrych kilku lat. Do lat nastoletnich cieszyłam się piękną bujną grzywą i mega, mega gęstą. Niestety pech chciał, że te czasy minęły i nastąpiły niekorzystne dla moich włosów. Rok w rok w okresie letnim do zimy mam odwieczny problem z wypadaniem. Stosowałam cuda i niewidy, częśc z nich to totalna klapa a część godna polecenia, jednak problem z porą roku nastawał. Wiem już, że chyba tego nie uniknę i po prostu uczę się z tym żyć, starając się chociaż w minimalny sposób zmiejszyć wypadanie moich włosów.
O mydełku Sesa słyszałam dużo dobrego, zwłaszcza, że pomaga w walce z wypadaniem włosów, dlatego bardzo mi zależalo na posiadaniu jego. Kiedy wpadło w moje ręce stosowałam go z nadzieją na efekty, a jakie się okazały?

Sesa odżywcze mydło do włosów


 Od producenta oraz skład:


Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.

Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo piany i wmasuj ją w skórę głowy i włosy. Pozostaw na ok godzinę lub dwie i dobrze spłucz. W zależności od rodzaju włosów, po zastosowaniu może być potrzebne umycie delikatnym szamponem. 
Mydełko Sesa jest doskonałym uzupełnieniem kuracji olejkiem Sesa. 


 Skład: Sodium Palmate, Sodium Palm Kernelate, Coconut oil, Olie oil, Karanj oil, Neem oil, Almond oil, Leen seed oil, Glycerine, Salt, Cocomonoethanolamide, Cocodiethanolamide, Titanium Dioxide, Talc, SLS, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Xylityglucoside, Preseratives, Perfumes, Colour, Water.
Herbal ingridiens: Brahmi , Harde, Amla , Aritha , Bhringraj , Shikakai , Bili Phal, Jatamansi, Nagarmoth


Mydełko jak mydełko. Kształt lekko zaokrąglonej kostki o nietypowym , zielonym kolorze. Jednak po powąchaniu mydełka , jego kolor idealnie odzwierciedla jego zapach. Mega ziołowy, specyficzny zapach indyjskich kosmetyków. Dla jednych może być to zapach nie do przyjęcia a dla koneserów "kadzidłowych" zapachów uczta dla nosa, która długo pozostaje na włosach.


Używanie szamponu w kostce jest banalnie proste choc może być lekko uciążliwe. Producent zaleca na mokre włosy wmasować mydło, tworząc obfitą pianę i pozostawić ją na około godzinę lub dwie. Po tym czasie spłukujemy kosmetyk i myjemy je ponownie normalnym szamponem, choć nie musimy. U mnie wersja bez "normalnego" szamponu nie przeszła. Niestety samo mydło Sesa, nie daje mi całkowitej satysfakcji umytych włosów, dlatego po 2-óch godz, noszenia piany, zmywam kosmetyk szamponem.


Działanie mydła Sesa, nie jest prostą sprawą. W moim przypadku zależało mi na zmniejszeniu wypadania moich kłaczków, więc przypatrywałam się ostro mojej głowie aż do wykończenia mydełka. W prawdzie został mi jescze mały kawałeczek, na jakieś 2 mycia, ale piszę już dzisiaj o swoich spostrzeżeniach. Jak już wspomniałam samo mycie ową kostką daje uczucie sztywnych włosów i jakby niedomytych, dlatego polecam dodatkowo użyć ulubionego szmaponu.
Po pierwszym już użyciu zauwazyłam , że włsoy sa ładnie błyszczące ale efekt ten umocnił się po dłuższym jego stosowaniu.Na pewno są grubsze, gęstsze uniesione u nasady i puszyste. Wizualnie jak i w dotyku mam wrażenie jakby podwoiły swoją gęstość, nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale niech trwa to wiecznie. Co do wypadania - wypada ich mniej, ale wpadłam na patent, żeby leciało ich jeszcze mniej dokupię sobię jeszcze to mydełko razem z olejkiem Sesa i wtedy myslę, że efekt będę miała doskonały. Samo mydło w sobie działania ma zadowalające, co chciałam to dostałam, najbardziej o dziwo jestem zadowolona nie ze zmniejszenia wypadania ale z blasku jakie moje włosy osiągnęły. Taki efekt jedynie olejek Amla lub Sesa mi dawał, a dawno ich nie używałam, więc przypomnienie dla mnie po co znowu warto siegać.


Cena: 7-9 zł/ 75 gr.
Dostepność: http://zielonysklep.com


Pozdrawiam,

MAGDA

środa, 22 lipca 2015

Tahitian Noni oraz Japanesse czyli sole od BingoSpa

Dzisiaj kolejna porcji soli. Oczywiście nie do kuchni a do łazienki, czy nawet do pokoju. Mowa tu o odprężających solach do kąpieli od BingoSpa. Jak kiedyś bardzo rzadko po nie sięgałam, wręcz prawie wcale, tak teraz nie wyobrażam sobie wieczoru bez moich kolorowych i pachnących kryształków. Tak podziałały na mnie, że chcę więcej.

Japanesse, Tahitian Noni sól do kąpieli BingoSpa


Oba kosmetyki są w prostych ale dość fajnie wyglądających słoiczkach z aluminiową zakrętką. Jest to sól grubo ziarnista w kolorze niebieskim i zielonym. Obie wersje barwią wodę i to całkiem niezle, niestety nie dając piany. Co do zapachu... Japanesse porównałabym do zapachu morskiego z dodatkiem nieznanych mi nut. Jest do intensywny zapach, przyjemny i bardzo relaksujący i lekko egzotyczny. Zawsze jak wrzucę sobie do wody owe kryształki, przypomina mi się morze, wielkie, niebieskie i tajemnicze. Jeśli chodzi o Tahitian Noni to bardzo dziwny zapach. nie umiem dokładnie go opisać, ale porównując z porzednikiem - zdecydowanie wolę wersję Japanesse.



Soli używałam tylko do moczenia stóp a to ze względu na jego dość wielkie kryształki. Po wrzuceniu do wanny, długo się rozpuszczają i najnormalniej na świecie niewygodnie siedzi się na  "ziarnku soli" ;) Dlatego do stóp sól jest idealna. Po moim wiecznym i codziennym łażeniu, miska wody i zacna sól od Bingo to mój ulubiony duet. Śmiem stwierdzić, że oba produkty relaksują nie tylko mnie i moje stopy ale fajnie odprężają, być może dzięki swoim unikatowym zapachom. Stopy są mięciutkie, przyjemne w dotyku, i najważniejsza sprawa sól nie wysusza skóry, ale uwaga - nawilża ją! 


Polecam sole od http://www.bingosklep.com/, są tanie, łatwo dostępne, bo nie tylko on - line, ale również stacjonarnie można je dostać. Bardzo szeroki wybór, fenomenalne zapchy, które na długo rozprzestrzeniają się w mieszkaniu i co ważniejsze działają pozytywnie. Jestem zadowolona, wręcz nawet powiem, że chyba nie sięgnę po inne. No chyba, że mi się odmieni, ale na tyle ile wypróbowałam soli od Bingo, wiem, że mam pewniaka. 


Cena:  Japanesse - 12.50 zł / 650gr.
           Tahitian Noni - 14zł/ 650gr

Lubicie sole do kąpieli???


Pozdrawiam,

MAGDA

poniedziałek, 20 lipca 2015

Ochrona koloru z La Biosthetique Protection Couleur Chocolate. 24

W końcu urlop, mój długoooo wyczekwinay urlop. Jeszcze nie wiem co będę czynić przez całe piękne, wolne dwa tygodnie od pracy, ale na pewno lenia za kołnierzem znajdę. W końcu znajdę również czas na dokłądny przegląd blogosfery, bo ostatnio zawsze mi brakowało czasu. Tym czasem przedstawiam Wam kolejny duet chroniący kolor .

La Biosthetique Protection Couleur Chocolate. 24


Od producenta:

System LA BIOSTHETIQUE COLOR stworzony został dla salonów fryzjerskich  poszukujących systemu koloryzacji włosów na najwyższym światowym poziomie. 
Innowacyjna filozofia umożliwia nieograniczoną kreatywność, a niezwykle delikatnie działające preparaty ze zintegrowaną pielęgnacją pozwalają na stworzenie niezwykle pięknych, wibrujących barw bez szkody dla włosów.
LA BIOSTHETIQUE COLOR to gwarantujący najwyższą jakość system stworzony z w oparciu o wyniki najnowszych badań naukowych. Nasz system koloryzacji zapewnia szybkie, bezpieczne ukierunkowane na oczekiwania klienta rezultaty z równoczesnym łatwym i ekonomicznym dla fryzjera wykorzystaniem produktów.

Szampon Protection Couleur Chocolate.24 - delikatnie oczyszcza, neutralizuje wolne rodniki. Dzięki specjalnej technologii pigmentacji, brązy są błyszczące i zyskują piękny, ciepły odcień.

Odżywka Protection Couleur Chocolate.24 - odświeżające kolor pigmenty intesyfikują ciepłe odcienie brązu, nadając im połyskujące złote refleksy. W rezultacie kolor włosów jest niezwykle żywy i błyszczący, a włosy są chronione przed utratą koloru spowodowanego promieniowaniem UV. Czas działania : 1-2 minuty.


Opakowania kosmetyków są proste, wygodne i bardzo eleganckie. Konsystencja szamponu jest standardowa, czyli nie za rzadka nie za gęsta o kolorze ciemnej czekolady, albo mocnej, dopiero co zaparzonej kawy. Zapach delikatny i przyjemny. Natomiast jesli chodzi o odżywkę to tutaj konsystencję mamy gęstą o dziwnym, brązowo-szarym kolorze.


Szampon Protection Couleur Chocolate.24 bardzo dobrze się pieni, niewielka jego ilość wystarczy by umyć moje bardzo długie włosy. Szampon dobrze oczyszcza włosy, nawilża suche końcówki i pozostawia je miękkie, delikatne i gładkie. Jest to mój pierwszy szampon, który nie spłukuje mi koloru a nawet w zamian pogłębia jego odcień. Po farbowaniu nie widzę już tak mocnych czerwonych refleksów tylko piękny, mieniący się kasztanowy brąz. Cieszę się z takiego obrotu sprawy, bo do tej pory myślałam, ze tylko farba w kolorze czarnym uchroni mnie przed efektem chodzącego za mną  rudego cienia.

Skład szamponu: aqua (water), sodium laureth sulfate, cocamidopropyl betaine, maris sal (sea salt), polyquaternium-59, butylene glicol, basic brown 16, polyquaternium-10, sodium benzoate, panthenol, benzoic acid, parfum (fragrance), helianthus annuus (sunflower) seed extract, linalool, geraniol, basic red 76, basic brown 17, acid blue 9 


Odżywka Protection Couleur Chocolate.24 dobrze rozprowadza się na włosach, nie spływa z nich. Choć producent zaleca trzymać ja 1-2 min. to u mnie akurat jest to troszę dłużej bo do 15 minut. Specjalnie opracowany kompleks chroniący kolor wzmacnia i uelastycznia włosy. Pigmenty zostają zatrzymane we wnętrzu, dając włosy zdrowsze, piękniejsze i mega błyszcące z utrzymanym ciepłego brązu.

Skład odżywki: aqua (water), cetearyl alcohol, simmondsia chinensis (jojoba), seed oil, caprylic/capric trigryleride, paraffinum liquidum ( mineral oil), behentrimonium methosulfate, cetrimonium chloride, dimethylpabamidopropyl laurdimonium tosylate, basic brown 16, parfum(fragrance),  butylene glycol, panthenol, helianthus annuus (sunflower) seed extract, lactic acid, linalool, geraniol, limonene, basic red 76, basic brown 17, acid blue 9

Duet od La Biosthetique Protection Couleur jest polecany osobom z włosami farbowanymi w ciepłych odcieniach brązu. Codzienne używanie ich pomaga pielęgnować farbowane włosy i dzięki nim zachowują one blask i pożądany kolor. Jak dla mnie świetne kosmetyki, które dbają o to by mój prawidłowy odcień został ze mną na długo, dlatego szczerze polecam.



Pozdrawiam,


MAGDA

sobota, 18 lipca 2015

Pure Collagen - kolagen morski z elastyną i antyoksydantami

Na marcowym spotkaniu blogerek, miałam możliwość otrzymania pewnego suplementu, który po systematycznym zażywaniu miał przynieść pewne efekty. Długo swoje przeleżał aż pewnego dnia sięgnęłam po Pure Collagen ( bo o nim mowa) no i zaczęłam łykać owe tabletunie. Jestem już ku wykończeniu , zostało mi praktycznie już 4 tabletki,z dwóch opakowań, więc śmiało mogę Wam napisać, co Pure Collagen wniósł w moje życie i zdrowie.

Pure Collagen - kolagen morski z elastyną i antyoksydantami



Od producenta:

Pure Collagen jest idealnym nutrikosmetykiem, który dzięki zawartości witamin i minerałów wyraźnie poprawia stan i wygląd naszej skóry. Jest preparatem hipoalergicznym, składniki tabletki pozbawione są jakichkolwiek substancji alergicznych. Pure Collagen przeznaczony jest dla kobiet i mężczyzn w każdym wieku, chcących zachować zdrowy i młody wygląd na dłużej. Tak dobrany skład preparatu Pure Collagen (wzbogacenie o witaminy C iE oraz ekstrakt z czerwonych winogron) pozwala na uzyskanie widocznych efektów kuracji już po zastosowaniu 1-2 opakowań w zależności od kondycji skóry, wieku oraz masy ciała.
Pure Collagen stworzony jest po to, by zachować młodość dłużej, dzięki największej dawce kolagenu z ryb morskich w jednej tabletce. 
Skład    1 tabletka        Zalecane spożycie w ciągu dnia  to 4 tabletki
Kolagen z ryb morskich
Witamina C

Ekstrakt z pestek winogron
Witamina E
200mg
20mg (25%)
10mg
3mg (25%)
                                     800mg
                                 80mg (100%)
                                      40mg
                               12mg (100%)

Kolagen użyty w preparacie pozyskiwany jest ze skór ryb morskich (głębinowych) żyjących w niezanieczyszczonych akwenach wodnych. Kolagen pozyskiwany z ryb z rodziny dorszowatych i flądrowatych żyjących w niskich temperaturach nie traci swoich właściwości podczas przetwarzania w warunkach niskich temperatur. 
Surowiec wolny jest od składników, dodatków, substancji pomocniczych wytworzonych lub uzyskanych od żywności genetycznie modyfikowanej (GMO). Produkt regularnie kontrolowany zgodnie z planem okresowych kontroli. 
Witamina C jest niezbędna do prawidłowej biosyntezy kolagenu. Zapewnia ona, że kolagen wytwarza prawidłowe i odpowiednio silne wiązania, które pełnią najważniejszą rolę w prawidłowej budowie potrójnej helisy.
Witamina E to silny antyoksydant, hamuje działanie wolnych rodników, nie bez przyczyny nazywana jest „witaminą młodości”. Odgrywa istotna rolę w pielęgnacji przeciwstarzeniowej. Jej działanie powoduje, że skóra wygląda młodziej, zniwelowane są drobne linie i zmarszczki. Ma zdolność neutralizowania wolnych rodników, szczególnie w połączeniu z witaminą C, chroni komórki przed stresem oksydacyjnym
Ekstrakt z pestek winogron - dla zachowania najlepszej jakości preparatu został użyty ekstrakt z pestek winogron – oczyszczony i standaryzowany na minimum 95%-ową zawartość proantocyjanidyn. Surowiec dostarcza te same substancje, które zawiera czerwone wino i jego główną substancję resweratrol. Ekstrakt zawiera tzw. OPC – oligoproantocyjanidyny czyli oligomeryczne proantocyjanidyny, kompleks około 40 różnych biflawonoidów. Proantocyjanidyny są jednym z bardziej aktywnych biologicznie, naturalnych przeciwutleniaczy, około 50 razy silniejszym niż witamina C. Dodatkowo obecność OPC wzmacnia działanie obu witamin , wzmacniając i wydłużając czas ich działania.



 Jedno opakowanie mieści w sobie 100 tabletek o dość sporych rozmiarach.  Kuracja polegała na codziennym łykaniu rano i wieczorem po 2 tabletki.Trezba mocno uważąc by podczas połykania się zakrztusić, co u mnie mało brakowało. Tabletki mają mega intensywny rybi zapach, który przypomina mi karmę dla rybek. Oczywiście wrażliwym nosom może się to nie spodobać, ale to też jest kwestia przyzwyczajenia.


Jak wpłynął na mnie Pure Collagen?? Otóż pierwsze co zauważyłam to stan mojej skóry. Zarówno cera jak i całe ciało są fajnie nawilżone. Po kąpieli czy prysznicu nie muszę szybko wklepywać kremiku z obawą na okropne uczucie ściągania czy łuski na ciele. Dla mnie jest to bardzo duży plus, gdyż suchota, która mi doskwierała dość częśto była moją udręką. Kolejna sprawa to zerowe pojawienie się niespodzianek oraz bardziej napięta i jędrna skóra. Moje paznokcie również odczuły napływ działania Pure Collagen. Mocniejsze, szybciej rosną, nie rozdwajają się i nie łamią. Jedyny zawód jaki odczułam to brak efektów na moich włosach. Myślałam, że suplement pomoże mi choć w małym stopniu zniwelować wypadanie włosów, jednak tak się nie stało.

Ogólnie mam mieszane odczucia, bo niby efekty całkiem dobre, choć nie do końca mnie zadowalające  a to być może jest również potrzeba dłuższej kuracji. Druga sprawa to cena, za 1 opakowanie płacimy 59 zl, dość sporo, ale kiedy natrafię na promocję, to może wtedy chęci będą większe.


Cena: 59 zł
Dostępność: http://www.noblemedica.pl/


Pozdrawiam,

MAGDA

środa, 15 lipca 2015

Bo do tanga trzeba dwojga - czyli idealny duet do pielęgnacji twarzy.

Glinki lubię, olejki też i to coraz bardziej. Nie wyobrażam sobie by w mojej łazience zabrakło choćby jednego z tych kosmetyków. Jedno i drugi świetnie działają , zarówno każde osobno jak i razem w duecie. Moja chwila relaksu o ile jest to chwila czasem dłuższa o dwie, ale to właśnie dzięki tej dwujeczce, czuję, że moja cera, moja skóra jest idealnie dopieszczona i dostaje to, co najważniejsze.

Ecospa żółta mikronizowana glinka oraz olejek z pestek granatu


Od producenta:

 Olej  z pestek granatu zimnotłoczony i nierafinowany.  Posiada działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne. Polecany do skóry dojrzałej jak i trądzikowej.
Pierwsze wzmianki o leczniczych zastosowaniach owoców granatowca właściwego pochodzą sprzed ponad 3 500 lat i co najmniej tak długo granat jest obecny w wielu kulturach jako symbol płodności i odradzania. Ponoć swoją urodę zawdzięczała mu po części Kleopatra, a według wielu biblistów to właśnie granat, a nie jabłko, był zakazanym rajskim owocem. Jeśli faktycznie tak było - można Ewę zrozumieć: wśród owoców nie ma on sobie równych pod względem odżywczych i leczniczych właściwości.
Przy zewnętrznej aplikacji olej z granatów stymuluje podziały keratynocytów i pogrubia naskórek, a także hamuje tworzenie nowych naczyń krwionośnych, co czyni go odpowiednim również dla osób z rosaceą.

Już w stężeniu 5% znacznie ogranicza powstawanie nowotworów skórnych.
Estrogeny i fitoestrogeny mają działanie ujędrniające i spłycają drobne zmarszczki.
Zastosowanie:

  • odmładzające, przeciwzmarszczkowe i wygładzające dojrzałą skórę
  • wzmacnianie ochrony przeciwsłonecznej 
  • jako antyoksydant 
  • wspomagająco w trądziku zwyczajnym i różowatym 
  • regenerowanie uszkodzonego naskórka 
  • pielęgnacja skóry suchej, łuszczycowej


Od producenta:

 Kosmetyczna francuska glinka żółta przeznaczona jest do pielęgnacji cery mieszanej, normalnej, dojrzałej i pozbawiona jędrności. 
Francuska glinka żółta to w 100 % naturalny produkt mineralny, po wydobyciu jest suszona na słońcu. Zawiera cenne mikroelementy i sole mineralne (między innymi wysokie stężenie żelaza co czyni z niej znakomity składnik preparatów regenerujących). 
Glinka żółta posiada właściwości regulujące, delikatnie oczyszczające i remineralizujce. Minimalizuje pory i matuje skórę, a ponadto ma działanie przeciwzapalne i detoksykujące.
Zastosowanie:

Może być stosowana jako składnik kremów, lotionów i żeli do ciała. Po połączeniu z wodą (lub hydrolatem) tworzy gotową maskę do twarzy i całego ciała, którą można wzbogacić innymi substancjami (np. honeyquat lub zimnotłoczonymi olejami roślinnymi).


Glinkę otrzymałam w plastykowym, bardzo wygodnym pojemniczku, w którym mamy drobno zmielony pyłek jasnego koloru. Po rozprowadzeniu z wodą wyczuwalny jest delikatny , przyjemny zapach. Po nałożeniu glinki na twarz, nie można doprowadzić by wyschła, więc spryskiwałam hydrolatem. Po zmyciu jej możemy zauważyć , że skóra w dotyku jest gładsza i delikatniejsza. Na szczęście nie zauważyłam by glinka spowodowała mi zmatowienie, gdyż, nie posiadam tłustej skóry i nie ma zbytnio co matowić ale zostawia ją nawilżoną i oczyszczoną.


Po randce mojej skóry z glinką koniecznie na deser jest użycie tylko i wyłącznie przeze mnie olejku. To sprawia, że stawiam kropkę nad i i mówię, że nie ma lepszego duetu, by sprawić konkretny i dosknały relaks dla naszej twarzy. Fenomenalna cera, uspokojona, ukojona, świetnie zregenerowana. Skóra nabrała świeżego i zdrowego blasku. Nie cieszą mnie już inne maseczki, choć nie ukrywam, że też je od czasu do czasu używam. Nie mniej jednak glinka + olejek to moje Must Have w pielęgnacji. Jeśli chcecie mieć fantastycznie zadbaną i zdrową skórę, to szczerze polecam taki duet.

Cena glinki: 7.90 zł / 100 gr.
Cena olejku:  26.90 / 30 ml.
Dostępność:  http://ecospa.pl/



Pozdrawiam,

MAGDA

niedziela, 12 lipca 2015

Cejlońska sól do kąpieli BingoSpa

Zgadnijcie co właśnie robię?? Próćz tego, że piszę włąśnie dla Was post, to siędzę i moczę w solance swoje zmęczone stopy. W moim domu soli jak w Moskwie rakiet, ile chcesz i jakie chcesz, ostatnio mam straszne parcie na kosmetyki właśnie tego pochodzenia. No i żeby nie było inaczej dzisiejszy post będzie również o soli i to od BingoSpa.


Cejlońska sól do kąpieli BingoSpa


Od producenta:

Cejlon to legendarna wyspa od wieków słynąca z najlepszej na świecie herbaty. Część tej doskonałości umieściliśmy w Cejlońkiej soli kąpieli. Naturalne kryształki solne zawierające minerały i mikroelement niezbędne dla prawidłowej kondycji skóry zmieszaliśmy z zieloną herbatą, która jako doskonały antyoksydant (neutralizuje wolne rodniki) - sprawiają, że kąpiel wyjątkowo odświeża.
Kąpiele z solą BingoSpa są prawdziwym dobrodziejstwem dla skóry. Sól dzięki zawartości mikro – i makroelementów w czystej postaci, które są dobrze przyswajalne przez skórę, wzmacniają i ujędrniają.
Regularne stosowanie soli BingoSpa do kąpieli zapobiega nadmiernemu wysuszaniu skóry, poprawia przemianę materii w komórkach oraz przyczynia się do regeneracji skóry. 
Rozpuszczone w wodzie mikroelementy wyrównują stężenie pomiędzy kąpielą w wodzie, a elektrolitami zawartymi w komórkach skóry. Dzięki temu jony mikroelementów nie są ze skóry wypłukiwane.  
Po kąpieli BingoSpa poczujesz przypływ siły i optymizmu, a świeży zapach kąpieli sprawi, że odzyskasz harmonię duszy i ciała. 

Sól cejlońska od BingoSpa mieści się w wielkim 850 gr.plastykowym opakowaniu z odkręcanym wieczkiem. W środku mamy sól drobno ziarnistą, w przyjemnym, zieloniutkim kolorkiem. Zaraz po odkręceniu wieczka uderza w nas zapach cejlońskich klimatów. Jest bardzo świeży, odprężający i bardzo intensywny aromat.


 Soli używałam zarówno do wanny jak i tylko do miseczki w celu moczenia samych stóp. Po wsypaniu soli, woda natychmiastowo barwi się na zielono, sól nie pieni się, a szkoda, bo byłoby wtedy idealnie. Bardzo szybko rozprzestrzenia się aromat w łazience, który potem również pozostaje na skórze. Kosmetyk nie wysusza skóry i nie podrażnia jej. Jeśłi chodzi o stopy, po 20 minutowym moczeniu, czuję cudowną ulgę.


Cejlońska sól do kąpieli od BingoSpa jest kosmetykiem , który może umilić Nam czas spędzony w wannie, bądz też sprawić, by po ciężkim dniu nasze stopu mogły się zrelaksować. Kosmetyk nie ma jakiś konkretnych właściwości pielęgnacyjnych. Osobiście zauważam tutaj tylko i wyłącznie formę relaksu i odprężenia dla ciała, stóp i umysłu. Lubię używać soli, choć częściej tylko i wyłącznie w drugim wykonaniu. Moje nogi troszkę mają przechlapane ze mną, bo wszędzie staram się chodzić piechotą no i praca na nogach, więc taka solanka wieczorem to wybawienie, uwierzcie mi, teraz to już moim stopom sama woda nie wystarcza. Do tego niska cena, duża pojemność, często są promocję, więc polecam.


Cena: 6.99 zł/ 850 g
Dostępność: http://www.bingosklep.com



Pozdrawiam,

MAGDA

środa, 8 lipca 2015

Sarakan pasta do zębów bez fluoru

Jakiś czas temu w moje ręce trafiła pasta do zębów. Nie byle jaka bo bez fluoru, co nie często mi się zdarza takowej używać. Dodatkowo  bogata jest w naturalne składniki, które mają pomóc w  zachowaniu czystych i zdrowych zębów. Dlatego testy szykowały się na ciekawe.

Pasta do zębów SARAKAN



Od producenta:

Pasta do zębów SARAKAN jest produkowana z najwyższej jakości naturalnych składników, by zapewnić skuteczne oczyszczanie zębów. Zawiera naturalny wyciąg z krzewu Salvadora persica, znanego też jako "drzewna szczoteczka do zębów". Gałązki tego krzewu od stuleci wykorzystywano do higieny jamy ustnej, szczotkując nimi zęby i dziąsła. Również dzisiaj używają ich w tym celu codziennie miliony ludzi. Regularne szczotkowanie zębów pastą SARAKAN pomaga przywrócić ich naturalny kolor, zostawiając uczucie czystości i świeżości w ustach. Produkt odpowiedni dla dorosłych i dzieci.



Pasta jak pasta jeśli chodzi o wygląd. Zapakowana w ochronnym, bardzo schłudnym kartoniku, konsystencja rzadsza od standardowej,zapach delikatnie miętowo, przechodzący bardziej w ziołowy. Pasta podczas mycia zębów nie pieni się i pozostawia w ustach dziwny tępy posmak.


Pasta sama w sobie nie zawiera fluoru, SLS, konserwantów i barwników. Jest aromatyzowana naturalnymi olejkami mięty pieprzowej oraz gozdzików i geranium. Pasta jest niesłodzona i w 100% jest produktem wegańskim - brzmi ciekawie??? A jak w działaniu???


Jak już wcześniej wspomniałam pasta nie pieni się, przez co używanie jej jest nie co dziwne, tym bardziej kiedy człowiek przyzwyczajony do pełnej pieniącej się gęby :)  Przy dłuższym czyszczeniu pasta delikatnie wybiela i zauważyłam, że moje dziąsła przy szczotkowaniu już nie krwawią. Dodatkowo skutecznie myje zęby i usuwa osad nazębny. Nawet po wypiciu kawy czy zjedzeniu mam dalej uczucie czystych i świeżych ząbków.
Jedyny minus to wydajność pasty. Tubka  ma pojemność tylko 50 ml. starcza na nie wiele bo przy dwukrotnym, codziennym myciu zebów miałam ją na 3 tygodnie i to pod koniec dawałam jej nie co mniej. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z pasty SARAKAN i czuję, że chyba przerzucę się na pasty bez fluoru, mimo iż uczucie w jamie ustnej pozostawiają dziwne.


Cena; 15.90 zł
Dostępność: http://zielonysklep.com/


Pozdrawiam,

MAGDA

poniedziałek, 6 lipca 2015

Inspiracje z Dresslink

Hej Kochani, żeby Was nie męczyć w te upalne dni,dzisiaj przygotowałąm dla Was luzny post. Osatnio moja wiedza powiększyła się o adres nowego sklepu, który po dokładniejszym przyjrzeniu się mu, stwierdzam, że warto sobie zrobić tam zkaupki. Przede wszytskim ceny są o dziwo tańsze niż np. w BornPrettyStore czy Sammydress. Mowa tutaj o sklepie http://www.dresslink.com/

Niżej przedstawiam Wam przedsmak asortymentu, który sklep oferuje :




kombinezon - klik




shorty - klik



torebka - klik


torebka - klik



pędzle - klik


Jak widzicie, mają bardzo kolorowy i ciekawy asortyment. Znajdzie się coś dla każdej z Was i coś do ubrania i do ponoszenia i do pomalowania ;) Osobiście bardzo napaliłam się na torebki i akcesoria do makijażu, bo są w dobrej cenie a jak z jakością??? To się okaże kiedy złożę swoje pierwsze zamówienie.

Pozdrawiam,

MAGDA

piątek, 3 lipca 2015

Hydrolat z neroli od EcoSpa

W końcu piękna pogoda, świeci słoneczko, można się poopalać a niedługo nawet gdzieś wyjechać ;))) Mam nadzieję, że w mój urlop będzie piękna pogoda, bo inaczej depresja murowana.
Dzisiaj przedstawiam Wam hydrolat od http://ecospa.pl/, który bardzo polubiłam, a teraz kiedy słońce mocno grzeje, sprawdza się jeszcze lepiej.

Hydrolat z neroli


Od producenta:

Relaksuje i uspokaja bez powodowania senności. Wyjątkowy, romantyczny kwiatowo-owocowy zapach.
Ekologiczny hydrolat neroli, otrzymywany z kwiatów pomarańczy (Citrus Aurantium), poprzez destylację parą wodną. Jest polecany do skóry przetłuszczającej się i wrażliwej.

Właściwości:

Rozładowuje napięcie, działa uspokajająco i relaksująco, nie powodując jednocześnie senności. Wykazuje działanie antyseptyczne, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze. Polecany jest do skóry normalnej i tłustej, również wrażliwej. Działa lekko ściągająco należy więc unikać stosowania na skórę bardzo suchą. Sprawia, że skóra staje się gładka i promienna.

Zastosowanie:
  • Naturalne perfumy (w połączeniu z wodą różaną tworzy bardzo przyjemną kompozycję zapachową), nierozcieńczony posiada silny zapach, idealny jest roztwór 50/50 z wodą.
  • Samodzielnie, jako tonik do cery normalnej i tłustej (również do cery suchej ale maksymalnie w stężeniu 20% w połączeniu z hydrolatami lawendowym, różanym i geraniowym)
  • Jako składnik maseczek na twarz np. w połączeniu z glinką ghassoul, glinkami francuskimi.
Ekologiczny hydrolat neroli jest w 100 % naturalny, nie zawiera konserwantów, lub innych dodatków. Powinien być przechowywany w chłodnym miejscu poniżej 14 st. C (lodówce).



Hydrolat z neroli ( z kwiatu pomarańczy) otrzymujemy w szklanej buteleczce o pojemności 100ml. Aplikator, który posiada jest dość uporczywy w użytkowaniu, dlatego ja przelałam go do buteleczki z atomizerem, co bardzo ułatwiło sprawę. Zapach hydrolatu jest bardzo zbliżony do zapachu kwiatu pomarańczy. Świeży, przyjemny i odprężający,choć czuć też lekką goryczkę, ale dla mnie to chyba jeden z najładniejszych aromatów jeśli chodzi o hydrolaty.


Kosmetyku używałam tylko i wyłącznie jako mgiełki. Tuż po demakijażu wieczorem i po dokładnym oczyszczaniu rano, spryskiwałam i po wchłonięciu w skórę dopiero sięgałam po krem. Pierwsze co, to zapach sprawia, że skóra jest odprężona i zrelaksowana. Hydrolat zmniejsza  uczucie ściągnięcia po kontakcie z wodą. Widzę poprawę w wyrównanym kolorycie, cera jest wypoczęta, gładziutka, bez żadnych podrażnień. Ostatnio też podczas opalania na balkoniku spryskiwałam twarz mgiełką, dla ochłody i ten zapach przenosił mnie w daleki , tropikalny świat, przy tym kojąc skórę z promieni słonecznych.


Hydrolat z neroli można stosować na wiele sposobów. Bezpośrednio na twarz jako tonik, do maseczek, jako dodatek do kremów a nawet jako nawilżającej mgiełki do włosów czy mgiełki do ciała by pomóc ze stresem i zasypianiem. Także jak widzicie szerokie zastosowanie sprawia, że jest to kosmetyk, po który warto sięgnąć. Tani, wydajny i przede wszystkim naturalny!!!

Cena; 14.60 zł / 100ml
Dostepność: http://ecospa.pl/produkt/



Pozdrawiam,

MAGDA