środa, 28 listopada 2012

Mój ADORE BOX

Hajooo,

Dziewczyny wiele z Was miało różne Boxy, a to od słynnego Glossy Boxa po Shiny Boxa a nawet też  blogowego czyli Blog Boxa. Ja jakoś w tyle zostałam bo wstyd się przyznać, ale żadnego z nich nie miałam ;(
Zawsze zazdrościłam kobitkom , które chwaliły się swoimi pudełeczkami, a jeszcze bardziej jego zawartością. No przeżyć nie mogłam, aż się wkurzyłam i powiedziałam DOŚĆ  ja też chcę!!!!

I mam ale inny niż WASZ hihihi ;) Szukając i latając po internecie znalazłam kolejną wersję Box-ów.
A dokładnie chodzi mi o ....



ADORE BOX


 Piękne czarne pudełeczko z wielką wstążką naprawdę robi wrażenie a jeszcze bardziej jego zawartość!!!



 Oczywiście nie obyło się bez liściku z listą kosmetyków, które otrzymałam i przesłodką karteczką z moim imieniem ;)) Ach jak cudownie ;)

A teraz przejdzmy to kosmetyków;) Część z nich już została poddana testom, także i od razu kilka słów o nich będzie.


1.DUCRAY ANAPHASE - szampon w kremie przeciw wypadaniu włosów. -50 ml

Ucieszyłam się strasznie na jego widok, bo zmagam się z wypadaniem kłaków już od xxx czasu. Tubeczka starczyła mi na 4 mycia i włosy jakby mniej lecą, czasami jest ciężko powiedzieć, co pomaga jak się w tym samym czasie uzywa kilku specyfików. No ale jakby nie było, coś pomogło.
Średnia cena pełnowymiarowego produktu to 55 zł




2. LAVERA BASIS SENSITIV - krem  do rąk z Bio - Migdałami i Masłem Shea - 75 ml.

Krem idealny na moje suche łapy. Konsystencja dość gęsta, co mi się podoba. Szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy.Zapach miły, przyjemny należący do tych bardziej świeższych. Rączki są mięciusie, głaciusie bardzo przyjemne w dotyku.
Średnia cena za pełnowymiarowy produkt to 25 zł.




3. A-DERMA EXOMEGA - olejek pod prysznic - 50 ml.

Jest to olejek, który nie zawiera mydła a przy tym dokładnie oczyszcza skórę nadając jej maksymalną miękkość. Mogą z niego korzystać nawet osoby z atopową  skórą. Ja go sobie zostawiłam, jak będę gdzieś wyjeżdżała to zabiorę go ze sobą w podróż. Zamiast żelu do kąpieli i balsamu do ciała mam A-DERMĘ takie moje 2w1.
Średnia cena pełnowymiarowego produktu to 63 zł

 




4. AVENE - łagodny żel oczyszczający 50 ml.

 Miałam już go swojego czasu i byłam zachwycona. Cieszę się,że miałam okazję znowu go wypróbować. Skóra po nim jest świeżutka i mięciutka. Ładnie oczyszcza i sprawia ,że skóra oddycha. Nie zawiera parabenów ani substancji zapachowych. Do opakowania dołączona została kosmetyczka ;)
Średnia cena pełnowymiarowego produktu to 50zł







5.TECHNIC Vintage - smakowity balsam do ust - 15 gr

Piękne, kolorowe, blaszane opakowanie a w środku balsam o dziwacznie zielonym kolorze ale za to nieziemsko pachnie. Pisze,że ma pachnieć Margaritą - drynem . Ja tam wyczuwam słodkie kiwi, kwaśne jabłka no w każdym razie do zjedzenia ;) Fajnie nawilża i nadaje ustom delikatny połysk.
Balsamy te można nabyć w 4 smakach , które inspirowane są drinkami o słodkich aromatach. Tak więc do wyboru mamy: Long Island Ice Tea, Kir Royale, Margarita i Blue Lagoon

Średnia cena za pełnowymiarowy produkt to 10zł





6. MANHATTAN Buffalo - lakier do paznokci

Kolorek o numerze 03. Kolorek pastelowy, mix brudnego beżu z siwym, no ciężko mi określić. Jeszcze nie zdążyłam nim pomalować paznokci, gdyż czekam aż mi odrosną bo ostatnio coś mi się łamą ;(
Średnia cena to ok 11 zł


Mój pierwszy Box ale za to jaki ;)) Jestem bardzo zadowolona z niego, z zawartości- jak dla mnie strzał w dziesiątkę.

Kochani jeśli ktoś chciałby sobie sprawić Adore Boxa  to zapraszam na stronę http://www.odkrywajpiekno.pl/pl/


Koszt pudełeczka to tylko 54 zł ( wliczony już koszt dostawy )
Wystarczy się zalogować wypełnić kwestionariusz i gotowe ;))
Idealny na prezent i nie tylko ;)

                                              http://www.odkrywajpiekno.pl/pl/

A ja osobiście dziękuję Pani Renacie za dobranie mi samych wspaniałości i za wysyłkę pudełeczka ;)


Buziaczki
                                MAGDA

wtorek, 27 listopada 2012

Testować będzię .......

 Hej
  
Na początku przepraszam Was, za tak rzadkie posty ale coś mi laptopik figle płata i w połowie napisana recenzja raptem się zacina i ...... wszystko ;(
Muszę go naprawić czym prędzej.

Kochani, żeby nie przedłużać osóbką , którą wybrała sławna maszyna losująca to ....



                    JealousJelly

Kochana serdecznie Ci gratuluję i czekam na Twojego maila do czwartku ;)

Pozostałym uczestniczkom chciałam podziękować za udział w zabawie.


Buziaczki

                             MAGDA

niedziela, 25 listopada 2012

Evo2lution płyn do soczewek - czli czym pięlęgnuję moje mini paczałki ;)

Cześć Kochani,

Właśnie jestem po obiadku rodzinnym i z pełnym brzuchacem mogę teraz skupić się na napisaniu Wam kilku zdań na temat mojej pielęgnacji soczewek ;)


Jak wiadomo niektórym albo i nie jestem osobą należącą do grona "okularnic". Więc jak to bywa przy okularnikach, nie zawsze sprawdzają się okulary, zwłaszcza w deszczowe, pochmurne dni, nie wspomnę już o wchodzeniu z zimnego do ciepłego pomieszczenia. Moje galsses są całkowicie zaparowane a ja wyglądam jak motorniczy ;( Dlatego też zawsze na takie pogody wykupuję sobie soczewki, które umilają mi takie dni.

Jakiś czas temu otrzymałam od przemiłej Pani Alexandry  ze sklepu  http://www.kontaktowe.pl/ płyn Evo2lution.


Jak widać do opakowania zostały dołączone pojemniczki na soczewki ;)
 Ucieszyłam się, bo te stare troszkę mi się powykręcały podczas noszenia w torebce a wiadomo, że u kobiety w torbie to tylko dziada brak ;))


 OD PRODUCENTA:

 Wielofunkcyjny płyn evo2lution jest aseptycznym buforowanym płynem służącym do dezynfekcji, nawilżania, płukania i przechowywania wszystkich rodzajów miękkich soczewek kontaktowych.


Płyn do soczewek evo2lution zawiera tylko najpotrzebniejsze składniki gwarantujące czystość soczewek, ich dezynfekcję oraz zdrowie i nawilżenie oka, higienę soczewek. Jednocześnie formuła płynu All in One pozwala na używanie tylko jednego produktu, który w jednym czasie:

- dezynfekuje
- czyści
- płucze
- nawilża
- usuwa osady białkowe
- pozwala przechowywać soczewkę.



MOJA OPINIA:

 Kochani do tej pory używałam namiętnie płynu Maxi OptiFresh i nie tylko,że działał dobrze i spełniał swe funkcje ale dlatego też,że mogłam go kupić w mniejszej wersji 120 ml, co mi bardzo pasuje. Często wyjeżdżam zwłaszcza latem i dobrze jest mieć pod ręką mniejszą butelkę i niż kolumbrynę , która zajmuje dużo miejsca i nadaję więcej kilogramów .
Na szczęście Evo2lution jest dostępny też w mniejszych wersjach nawet w 80 ml - cudownie !!
Jak obiecywał producent tak też i płyn się sprawdził w każdej kategorii. Jest  to łągodny płyn, który nie podrażnia oczu nawet tych bardzo wrażliwych ( koleżanka z wrażliwymi ślepkami testowała razem ze mną ). Cudnie oczyszcza je z moich rzęs, które nie wiem jakim cudem tam się znajdują przy wyjmowaniu, lub też pozostałości po maskarze ;) Po mizianku soczewek w Evo2lution moje oczy są a raczej czują się świeżutkie, nawilżone, nie czuję suchości oka po kilku godzinach noszenia ich - oł jeee ;) Choć przyznam, że jedynie zdarzy mi się to podczas imprezy w zadymionych pomieszczeniach, ale to raczej norma, wtedy lecę do łazni, przemywam szkiełka i jest gitara ;)) I nie mi się efektu wilczych ślepii co nie raz mi się zdarzało, kiedy przedobrzyłam z noszeniem szkiełek. Częste przemywanie oczu tzn. szkieł i pozostawianie ich do zregenerowania się w kąpieli Evo2lutionowej wpływa na oko bardzo pozytywnie.
Płyn dostałam o pojemności 360 ml. jak dla  mnie troszkę za bogato, ponieważ nie noszę soczewek codziennie, dlatego podzieliłam się z koleżanką o wrażliwych ślepkach ;) Ona zachwycona ja tym bardziej i chyba o to chodzi.
Co do opakowania, standardowa butelka ale już z nieco innym dozownikiem. Ten jest wygodniejszy, łatwiejszy w użyciu. Nie musimy nic odkręcać, wystarczy, że paluchem odetkamy korek i po robocie ;) Najlepsze wyjście dla tych bardziej leniwych i wracających pózną porą.
 Jedynym minusem dla mnie jest krótki czas użytkowania po otwarciu. A to dlatego,  że większe opakowanie jest mi zbyteczne i zawsze połowa się marnowała przy moim okazjonalnym noszeniu szkieł. Więc w końcu znalazłam sklep  http://www.kontaktowe.pl/ , który oferuje mi mniejsze ilości w bardzo dobrej cenie i bez zbędnego marnowania produktu.



Cena: 500ml/ 29.99zł
             360ml/ 21.99zł
            120ml/ 12.99zł
             80ml/ 9.99 zł 

Jak widać pojemność bardzo zróżnicowana i dopasowana pod różne potrzeby, co mnie bardzo cieszy. Te 80 ml góra 120 dla mnie jak ulał ;)

Dostępność : http://www.kontaktowe.pl/

Kochani zapraszam Was do tego sklepu, jest tam ciekawy i szeroki wybór dla tych widzących "inaczej" ;)) Jest tam również program lojalnościowy, gdzie za zakupy otrzymujecie punkty, które  potem możecie wymienić na nagrody ;) Czyż nie cudownie??

A teraz pokażę Wam moją facjatę, dla tych którzy nie wiedzą, nie wierzą,że też należe do tych "widzących inaczej"


Nie wyrazna mina ale jest dowód jest ;)
Teraz już wiecie how I look, więc nie ukryję się już przed Wami ;)

Pozdrawiam
Magda

czwartek, 22 listopada 2012

My Make Up Look

Hej dziewczynki,

Coś ostatnio wzięło mnie na amatorskie eksperymenty z makijażem. Podglądając Wasze blogi i Wasze prace jestem wniebowzięta Waszym talentem i troszkę zazdrosna,że ja tak nie umiem ;(
No ale cóż, może z czasem moje makijaże będą choć troszkę bardziej perfekcyjniejsze ;)

Trzymajcie kciuki ;)

A dziś zmalowałam ooo taki make upik ;)





Przepraszam Was  za rzęsy, jedynie zdążyłam przyłożyć do oka ;)








Bez lampy





I jak podoba się Wam choć troszkę?? Przepraszam za  te rzęsy i moje koszmarne brwii ;)


Kochani zapraszam Was też na konkurs z marką MARIZA , gdzie do wygrania jest profesjonalna metamorfoza. Zgłaszajcie się bo jest o co walczyć ;)






Trzymajcie się cieplutko,

                     MAGDA

wtorek, 20 listopada 2012

BioDermic - Maska Aloesowa- recenzja

Cześć dziewczynki,

Jak Wam mija dzień?? Bo mi masakrycznie, pomimo 3 mocnych kaw, dalej spać mi się chce. Mam wrażenie,że nie byłoby dla mnie żadną przeszkodą usnąc na stojąco - taki mam dzień - fatalny!

Recenzja dzisiejszego kosmetyku pochodzi od firmy BioDermic , i testowała ją moja maminka, która mi je zgarnęła i ot tyle je widziałam ;)

MASKA ALOESOWA - twarz i szyja








Opinia Mamuśki:

Jest to maska w postaci tkaniny, która jest bardzo nasączona owym aloesowym serum. Już same trzymanie w ręku sprawia,że ciężkość maski można już wyczuć. Nadmiar "lubrykantu" delikatnie spowodował trudności w rozłożeniu rogów maseczki równo na twarz.. Po nałożeniu i spokojnym 15 minutowym relaxie, mogę stwierdzić,że pomimo mojego wieku i mojej bardzo suchej skóry w końcu odczułam ulgę. 
Maska doskonale wręcz perfekcyjnie nawilża każdy kawałeczek skóry na mojej twarzy. Jest bardziej odżywiona, wygładzona , rozjaśniona i nabrała promiennego wyglądu.
Szyja i twarz pozostają miękkie, delikatne w dotyku..Skóra w końcu jest porządnie zregenerowana, dotknięta wspaniałym aloesem, który zdziałam wspaniały efekt na moje twarzy.

Maseczka jest o tyle wygodna, gdyż nie musimy jej ani rozrabiać ani wyciskać, po prostu wyjmujemy z folii zabezpieczającej i nakładamy prosto na twarz. Nie ściąga się z twarzy, mocno przywarta to skóry trzyma się całe 15 minut.

Koloru jest białego, jak również serum, którym jest nasączona. Zapach delikatny.

Cena: 17.99 zł
Dostępność: BioDermic


Razem z mamuśką szczerze polecamy, choć ja niestety nie miała okazji wypróbować. Ale widzę ,że maminka happy to i ja też ;)


A firmie BioDermic dziękuję za udostępnienie mi kosmetyków do testów.


Pozdrawiam,

MAGDA

poniedziałek, 19 listopada 2012

TESTERKA pilnie poszukiwana!!!!!!!!!!1

Cześć dziewczynki ;)

Szukam chętnej osóbki, która z przyjemnością przetestuje żel do ciała SILOR +B ORGANIC SILICA.
Jest to nowy, nie otwierany kosmetyk, który szuka nowej właścicielki.



Co trzeba zrobić :

- Być obserwatorem mojego bloga
- wyrazić  chęć testowania i napisania recenzji u siebie na blogu
- podać  nazwę pod jaką obserwujesz
- E-mail

Poszukiwanie trwa od dziś 19 listopada do poniedziałku 26 listopada.

Zwycięzca w ciągu 3 tygodni od otrzymania nagrody powinien zamieścić na swoim blogu recenzję produktu.

Nagrodę wysyłam na własny koszt ;)

Powodzenia

Buziaczki

                      MAGDA

niedziela, 18 listopada 2012

Wypocin moich ciąg dalszy ;)


Hej Kochani,

Dziś niedziela, pewnie większość z Was ma dziś dzień legata i odpoczywa sobie. Ja właśnie jestem po rodzinnym obiadku i teraz mam chwilę dla siebie ;)

Mój dzisiejszy makijaż ma się nijak ani do pogody ani do okazji, po prostu mój wymysł, który sam pędzlem się malował  ;))



Światło dzienne ;)









Lampy błysk ;)



A do makijażu użyłam:




- baza virtual,
- Paletka Sleek Sunset,
- cienie Duo Accessorize nr. 11
- kredka czarna Mon Ami
- eyeliner gel Sleek In Pot
- maskara N.Y.C.
- sztuczne rzęsy


Buziaczki

                              MAGDA


czwartek, 15 listopada 2012

Invex Remedies - odmładzająca mgiełka do twarzy - recenzja


Hejkum kejkum ;)

Kochani właśnie skończyła mi się mgiełka do twarzy od http://www.invexremedies.pl/pl/ i  teraz mogę podzielić się z Wami opinią na jej temat.Bardzo ciekawiła mnie ta mgiełka i zastanawiałam jak się sprawdzi.

Mgiełka do Twarzy Au 100 na bazie złota 



Linia Golden Touch

Dzięki zawartości złota, znanego ze swoich cennych właściwości odmładzających i regenerujących, jest przeznaczona dla każdego rodzaju skóry, w szczególności jednak polecana dla cery dojrzałej. Innowacyjność i dermokosmetyków firmy INVEX REMEDIES polega na zastosowaniu cząsteczek złota, które są kilkadziesiąt razy mniejsze od dotychczas stosowanych w preparatach tego typu, dzięki czemu bardzo łatwo przenikają przez błony komórkowe a następnie spełniają wiele funkcji: łączą się z ludzkim DNA i skutecznie je regenerują, zabezpieczają organizm przed działaniem wolnych rodników, oraz stymulują syntezę kolagenu. Preparaty z serii GOLDEN TOUCH działają kompleksowo tzn. opóźniają procesy starzenia skóry, skutecznie likwidują drobne zmarszczki, niedoskonałości czy inne zmiany skórne a ponadto tworzą barierę- chronią skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Stworzyliśmy również doskonały zabieg odmładzająco-liftingujący na bazie kosmetyków z linii Golden Touch Professional.


Moja Opinia:

Przede wszystkim co rzuca się w oczy to fajne, zgrabne opakowanie. Buteleczka plastykowa z dozownikiem, co ułatwia nam użycie mgiełki. Oczywiście można też spryskać wacik i oczyścić nim dopiero twarz ale ja wolę tą wersję hardcorową ;)
Mgiełki tej często i gęsto używałam jeszcze w okresie letnim i strasznie podobała mi się zwłaszcza rano.Człowiek zaspany, nie kontaktuje jeszcze ze światem, więc psik psik i pobudka jest ;))
Zawartość jest konsystencji wodnistej, przezroczystej, bez zapachu, ale w smaku słonawa - z ciekawości dotknęłam językiem ust i tak oto wiem ;)

Stosowałam ją tak jak zaleca producent czyli rozpylałam na oczyszczoną skórę twarzy i dekoltu 2 x dziennie. Rano i wieczorem po demakijażu. Po dłuższym czasie używania jej, zauważyłam,że skóra jest bardziej miękka, nie przesusza się i co mnie bardzo ucieszyło -pożegnałam się z uczuciem ściągania. jupiiii.
Świetne odświeżenie, skóra nabrała bardziej promiennego i zdrowego wyglądu.

Kolejny plus to skład- krótki, zwięzły i bardzo pożywny dla skóry i nie zwaierający parabenów.



Minus za krótki czas przydatności , bo tylko 3 miesiące od otwarcia opakowania. Także jak już otwieramy, to zagęszczamy ruchy by zmieścić się w tym terminie.

Cena: 59zł za 100ml  lub 99 zł za 200ml   - troszkę drogawo jak dla mnie.


Czy używałyście już złotego kosmetyku?? Zadowolone jesteście?




Buziaczki


                             MAGDA



wtorek, 13 listopada 2012

Mon Ami- sypkie cienie do powiek Velvet - recenzja

Cześć dziewczyny,

Przedstawiam dziś króciutką recenzję na temat cieni sypkich firmy Mon Ami

Cienie te dostałam dzięki współpracy i teraz miałam możliwość sprawdzenia jak się spisują ;) 






Cienie te posiadam w dwóch kolorach nr. 01 - ciemny  szary oraz nr.06 - błękitny. Oba kolory są mocno napigmentowane i należą bardziej do tych perłowych, gdyż mienią się na ślepkach niczym lampki na choince.

Cienie troszkę w dziwnym opakowaniu, ale jak to produkt sypki, posiadam dodatkowo aplikator mający nam służyć jako ala pędzel, który zakończony jest gąbeczką. Aplikacja pozostawia wiele do życzenia, można lubić albo nie. Ja robię to w taki sposób, może troszkę nudny, ale najpierw nakładam cień " ala pędzlem" a potem dokładnie rozcieram swoim.




Cieni używałam tylko i wyłącznie z bazą i utrzymują się naprawdę bardzo długo. Delikatnie się osypują, ale to chyba normalne przy takiej formie produktu. Jestem zadowolona, że mogłam sprawdzić jak się spisują sypkie cienie. Oczywiście wygodniejsze są prasowane, ale jak to kobieta, wszystko musi mieć ;))

Cena: 10.50 zł
Dostępność:  http://www.sklep.monami.pl/



 
A teraz pokażę Wam  jak wyglądają w praktyce;)


Efekt bez lampowy ;))








Efekt Lampowy ;)))





Kochani jak ktoś chętny na zakupy produktów Mon Ami, to możecie na ich stronie zakupić  np. dla sprawdzenia czy Wam odpowiadają zestaw  próbek  za jedyne 10 zł. Fajny pomysł z ich strony , prawda??
                                 Próbki

Tymczasem pozdrawiam

                                  MAGDA

poniedziałek, 12 listopada 2012

BioGarden i jego suplementy

Cześć Kochani,

Dzisiaj od poniedziałku mam drzwi otwarte, bo co chwila kurier albo listonosz puka ;) Co otrzymałam w  paczkach to pochwalę się w następnym poście.
A dziś napiszę kilka słów o suplemencie diety, który dostałam dzięki uprzejmości fimry  http://www.biogarden.pl/


CeraNOVA z algami 30+







 Działanie:
- opóźnia procesy starzenia się skóry
- stymuluje produkcję kolagenu
- wspomaga procesy odnowy skóry
- dostarcza skórze składniki odżywcze
  
 Zastosowanie:
- utrata elastyczności skóry
- zmarszczki
- osłabiona kondycja skóry
 



 Skład
1 tabletka zawiera:
  • Spirulina 260,0 mg
  • Likopen 5,0 mg
  • Witamina C 25,0 mg






CeraNOVA z bratkiem




Działanie:
- przyspiesza przemianę materii,
- działa antyoksydacyjnie (wymiata wolne rodniki),
- opóźnia procesy starzenia się skóry,
- wpływa na procesy oczyszczania organizmu,

Zastosowanie:

- problemy skórne,
- trądzik,
- łojotok


Skład dla 1 tabletki
Ziele bratka - 150 mg
Cynk - 5 mg - 33,3% RDA
Witamina C - 30 mg - 50% RDA
Witamina B1 - 0,41 mg - 29,3% RDA
Witamina B2 - 0,47 mg - 29,5% RDA
Witamina B6 - 0,46 mg - 23,4% RDA
Witamina B12 - 0,5 mcg - 50% RDA
Kwas foliowy - 67,8 mcg 34,4% RDA
Witamina PP - 4,06 mg - 25,4% RDA
RDA
dzienne zalecane spożycie



 MOJA OPINIA:

No i w tym przypadku muszę stwierdzić smutny fakt, że specyfiki dają zaskakująco marne efekty. Stosowałam  je  przez cały czas w trakcie wypadania włosów i nie widzę większych efektów by  utrata ich się zminimalizowała, to samo jest ze skórą twarzy. Jaka była taka i została. Za to na moje i tak dość mocne paznokcie podziałał całkiem dobrze. Mniej się łamą i nie rozdwajają.

 Preparat CeraNova z algami 30+ - suplement diety stworzony na bazie spiruliny, likopenu i witaminy C. Preparat uzupełnia dietę w składniki poprawiające jędrność skóry. Jego składniki zostały dobrane tak, aby opóźnić proces starzenia się skóry. No i mimo, że mam 28 lat, bardzo spodobał mi się ten suplemencik ;) Spirulina, która dla mnie jest ciekawostką, bardzo przypadła mi do gustu. Skład ciekawy, mały i konkretny.  Myślę, że przy dłuższym stosowaniu byłabym bardziej zadowolona niż teraz.

   No ale  natomiast  CeraNova bardziej wskazana jest do problemów skórnych, których ja jako tako nie mam, więc może dlatego też brak widocznych skutków.
 Poza tym takie suplementy trzeba przyjmować minimum 3 miesiące, by można było coś więcej zauważyć. Więc też nie oczekujmy  achów i ochów po stosowaniu raptem jednego opakowania.

Obydwa opakowania mieszczą  tableteczki o posmaku delikatnie ziołowym, co mi nie przeszkadzało. Kolorowe kartoniki, przyjemne dla oka.

Cena: 

CeraNova z algami 30+ - od 25 zł
CeraNova z bratkiem -  nawet od 15 zł

Dostepność: apteki internetowe

Więcej informacji na temat tych i innych suplementów diety możecie poczytać na stronie producenta: http://biogarden.pl/index.htm



A czy Wam Kochani pomogły algi lub bratki?? Dzielcie się opiniami ;)

Buziaczki,

                           MAGDA

piątek, 9 listopada 2012

Cześć dziewczyny,

Nie wiem jak Wy, ale ja padam ze zmęczenia. Mimo, że to dopiero początek weekendu, ja jestem skrajnie wyczerpana z sił a to dzięki mojemu chrześniakowi, który potrafi wykończyć człowieka.
Dlatego szybciutko napiszę pościka i kładę się spaćku, bo jutro powtórka z rozrywki ;))

Dziś przedstawiam Wam odżywkę do włosów przetłuszczających się:

Farmona Seboravit




OD PRODUCENTA:

Odżywka Seboravit o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybicznymW skład odżywki Seboravit wchodzą odpowiednio dobrane składniki o działaniu przeciwgrzybicznym i przeciwbakteryjnym, oraz dodatkowo prowitamina B5. Odżywka przeznaczona jest dla osób cierpiących na łupież i łojotok oraz świąd skóry głowy spowodowany łojotokiem. Poprawia kondycję skóry głowy, przywracając jej naturalny, kwaśny odczyn.Zapobiega elektryzowaniu włosów, nadaje im puszystość i połysk. 







Moja Opinia: 

Odżywkę tą kupiłam w aptece z myślą,że pomoże mi tak samo jak pomógł mi niezawodny  Jantar.
Odżywka Seboravit pierwsze co, to sprawiła ,że zgodnie z obietnicą producenta włosy o wiele mniej i rzadziej przetłuszczały się. Normalnie myję głowę co  drugi dzień a teraz nawet mogę  co trzeci , ale to już wtedy jak złapie mnie legat.
Poprawy jeśli chodzi o wypadanie to nie zauważyłam. Lecą tak samo jak  przed kuracją niestety. Włosy Rosną w tym samym tempie, przynajmniej tak mi się wydaje.
Co do odżywienia i pobudzenia cebulek, to też nic takiego nie zauważyłam. Szkoda, bo myślałam, że choć troszkę,polubię kolegę Jantara. W końcu nie potrzebnie spodziewałam się cudów, bo wyraznie piszę wskazanie Seboravitu - miał on na celu zmniejszyć  wydzielający się łój i tak też zrobił. Więc jakby nie było wykonał swoje zadanie.
Stosowałam go co drugi dzień, na skalp masując opuszkami palców przez ok. 6 minut. Zapach odżywki jest dla mnie dziwny i specyficzny ale do zaakceptowania.
Butelka  szklana, kształtem identyczna jak Jantar.

Cena ok. 9 zł
Dostępność : apteka

 Ponieważ u mnie nie jest dostępny Jantar tylko Seboravit , więc kupię go ponownie i zmieszam z Biostyminą, o której dowiedziałam się u Alinki na blogu. Mam nadzieję,że efekty będą zadowalające.

A teraz uciekam spaćku ;)

Buziaczki

                              MAGDA

Rozdanie u Fashionery

Hejka wszystkim,

Zapraszam Was Kochani na rozdanie do fashionery.blogspot.com. Wspaniałe nagrody do wygrania.










Konkurs trwa do 30 listopada, więc spieszcie się szybciutko, bo naprawdę warto ;)

środa, 7 listopada 2012

BVLGARI - Rose Essentielle

Cześć kochani !

Dziś będzie pachnąco a to za sprawą jednego w wielu moich ulubionych zapachów. Kupiłam go na lotnisku w Egipcie. Dlatego za każdym razem jak do niego powracam, przypominają mi się wspaniałe chwile spędzone w blasku słońca , pięknych widoków , błogiego lenistwa i romantycznych wieczorów ;))


BVLGARI - Rose Essentielle


 NUTY ZAPACHOWE:

Podstawa: drzewo sandałowe, paczuli, drzewo guajac, piżmo
Serce: ostrężyna, fiołek, jaśmin
Baza: turecka róża, róża Prelude






 W zestawie był perfumowany balsam, który pachnie tak samo intensywnie jak same perfumki.


 Oraz kosmetyczka, w której teraz goszczą moje lakiery do paznokci ;))



Tak wygląda  mój cały zestaw



BVLGARI Rose Essentialle to perfumy o zapachu róży, ale nie tej zwykłej róży, która kojarzy nam się ze sztucznym, mdłym zapachem, który wprowadza o ból głowy.
Jest to zapach przypominający pokój pełen jedwabnych i różowych poduszek, aksamitnych dywanów. Jest tak subtelny jak bukiet świeżo zapakowanych róż. Słodko - kwaśne jeżyny nasączone płatkami róż wywołują niepojętą pudrowość i  jednocześnie tajemniczą kobiecość.
Głęboko dojrzały zapach, który nie drażni, lecz przyciąga nosy innych. Troszkę dziwny ale rześki, świeży i z charakterem.
Zapach jest świetny dla dziewczyn, kobiet eleganckich, delikatnych i luksusowych.
Poleciłabym go na wieczory ale jest tak piękny,że i w dzień też nie zaszkodzi odrobina ;)
Trwały, wierny do końca, mój ulubiony.

Buteleczka piękna z wielkim, ciężkim korkiem, który niestety z czasem mi kolor zmienił.

Ostatnio nawet zauważyłam, że mamuśka mi je podkrada hihi , co dziwne, nie podobały jej się, hmhm czyżby kłamała?

Czy Wy Kochani też macie swoje ulubione zapachy, które wprawiają Was w stan zapomnienia??

Buziaczki,
                                 MAGDA