sobota, 31 grudnia 2011

Życzenia

Kochane korzystając jeszcze ze starego roku,chemy Wam złożyc Noworoczne życzenia ;))

           

By zbliżający się Nowy Rok 2012 przyniósł radość z tego co jest, nadzieję na to co przed Wami, uśmiech i pogodę ducha na każdy nowy nadchodzący dzień.
A do tego ... skrzynki szampana
i ... Sylwestra do białego rana!
I ... pozwólmy sobie w pełni dostrzec piękno tego świata,
niech radosne chwile trwają całe dnie, miesiące, lata...
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2012 ROKU!!!


piątek, 30 grudnia 2011

Hejka ;)

Cześć dziewczynki ;)
  Otóż korzystając jeszcze ze starego Roku,przesyłam Wam sylwestrowe propozycje na pazurki i make up ;)) Mam nadzieję, że się Wam spodobają ;))


 Jak widać, są to akryle malowane farbkami i mały plusik w postaci akrylowego kwiatuszka ;) Kolorystycznie nie każdemu musi odpowiadać,w zależności jaką mamy kreacje na sobie ;)

  Nastepna propozycja to makijaż ;)


  Raz w roku taki bal, więc nie trzeba skąpić sobie pomysłów;)) W tym celu została użyta paleta 120 cieni ;))  
   To by było tyle na dziś, uciekam piorunem, może coś jeszcze wymyśle ;))
              Pozdrawiam ;*

czwartek, 29 grudnia 2011

WYPRZEDAŻY CIĄG DALSZY ;)

Witam i o zdrowie pytam, ;))
 No więc wracam do Was ponownie z moimi zdobyczami,wczoraj niestety zabrakło mi czasu ;)Ale dzisiaj już na luziku mogę Wam pokazać co nie co ;)

1.KATE MOSS- balsamy + żel pod prysznic,
   
Velvet Hour- będąc posiadaczką już tych perfum, postanowiłam sobie zafundować ten oto dodatek, by efekt był rażniejszy ;).Zapach bardzoo intensywny jak na balsam czy żel pod prysznic i utrzymuje się dośc długo,więc to raczej plus dla tych kosmetyków.Balsam ma kolor biały,dobrze się rozprowadza i nawilża.Skóra jest miękka i pachnąca ;)) Żel pod prysznic z kolei też pozytywnie sie sprawdza,możemy go używać każdego dnia i o każdej porze.Gładki i przejrzysty żel, super sie pieni, pozostawia na skórze pachnącą poświatę..Opakowania mają po 200ml pojemnosci sztuka ;), więc opłacało sie kupić za jedyne  31zł za zestaw ;)

Vintage- a tu z kolei,
powiem Wam,
że kupiłam ten balsam pod wpływem namowom Pani sprzedawczyni ;) Jak sie okazało w domu, zapach nie koniecznie mi odpowiada, więc oddam go mamuśce ;)
Opakowanie jest prawie identyczne jak Velvet, nie licząc kolorystyki,pojemność ta sama, cena 12.90 ale zapach-KOSMOS! Dla mnie jest męczący,ciężki,aż wręcz dusi. Posmarowałam sie odrobinę i czułam płaski, babciny zapach. No ale cóż, nie wszystkim musi się podobać to samo.
Czyż nie tak Moje Panie?

No i jak juz tak się rozpisuje na temat kosmetyków Pani Kate Moss,to może dziabnę Wam po krótce,żeby było do kompletu  ;)
Perfumy Velvet Hour

Perfumki te są wręcz idealne właśnie na taką pogodę,czyli jesień- zima, na wieczorne spacery z ukochanym ;))
Zapach jest bardzo tajemniczy, uwodzicielski i bardzo kobiecy. Uwodzi swoją zmysłowością i sprawia, że czujemy się wyjątkowo.Jak na firmę Coty, zapaszek utrzymuje się zaskakująco długo. A sam flakonik, mówi Nam już,że w środku czai się coś mrocznego a zarazem seksapil i elegancja. Kolor jak i kształt buteleczki, po mojemu idealnie odzwierciedla "charakter" perfum.

Nuty zapachowe to :    

ambra,
błękitny pieprz,
drewno,
drzewo sandałowe,
frezja,
gałka muszkatołowa,
olibanum,
paczula
          Myślę, że mimo wszystko miałam szczęście na takie Kate'owskie trio ;))
2.ZMYWACZ SENSIQUE
 Zmywacz jak zmywacz, ładnie pachnie, robi to co ma robić, czyli usuwa Nam lakier z paznokci nawet ten ciemny ;), ale koniec z wylewaniem się zmywacza podczas nakładania na wacik a to dlatego że ....... butelczyna jest z DOZOWNIKIEM  jeeeeee ;)))
Myślę, że to strzał w dziesiątkę, żeby wyprodukować takie cudne opakowanie,żeby ułatwić Nam kobitkom czyszczenie pazurek ;)
Jak przy zwykłym zmywaczu, nie chciało mi się malować paznokci, tak teraz z chęcią eksperymentuję, bo wiem, że ten zmywacz pomoże m szybko pozbyć się nie chcianego koloru ;) Nie ma co, jest piekielnie wygodny w użyciu-otwierasz- wacikiem naciskasz-zamykasz i po krzyku. Poprostu rewelacja.Nawet zabieram go czasem ze soba,jak gdzieś mam jakiś wyjazd. Pakuję go do torby bez obaw, że mi się wyleje.
Naprawdę bomba -200ml. za 11.90. w Drogerii Natura

3. ESTEE LAUDER
                                      

A oto w tym zestawiku znajdują się mascara oraz kredeczka do oczu firmy ESTEE LAUDER ;) Kupiłam miniaturową wersję w celu sprawdzenie czy warto było, no i myślę, że raczej tak ;)))

SUMPTUOUS BOLD VOLUME LIFTING MASCARA BLACK 2.8 g


Po tuszu kolosalnej różnicy nie widzę, ale to nie wina tuszu a raczej moich rzęs, które są krótkie,rzadkie i do bani ;(( Choćbym gromadę tuszu nałożyła to i tak nie wyeksponuję ich jakbym chciała. W każdym bądż razie maskara nie kruszy się na rzęskach, łatwo się zmywa i fajna, wygodna szczoteczka. Tusz nie obciąża ani nie osłabia rzęs i jest bezzapachowy. Po umalowaniu nie odbija się ani na powiece ani pod okiem. Łatwy i wygodny w aplikacji.Chroni i odżywia rzęsy. Czyli godny uwagi.

Ale ja dalej będę poszukiwała ideału na moje rzęski.  A może Wy coś polecicie???

DOUBLE WEAR STAY-IN-PLACE EYE PENCILE ONYX 8g.



No i kredeczka ;) Kredka ta, sama w sobie jest cudna. Uwielbiam kredki i z tej jestem ogromnie zadowolona. Przede wszystkim jest ona kremowa i w momencie nakładania jej, mam wrażenie uczucia muskania mnie czymś wyjątkowo delikatnym ;))
Kolor intensywnie czarny, łatwo się rozprowadza i daje Nam piękną, równą linię. Produkt ten gwarantuje Nam efektowny makijaż oczu oraz uwodzicielskie spojrzenie, które zdecydowanie utrzymuje się bardzoo bardzoo długo ;) Nie pozostawia pustych miejsc,nie rozmazuje się i nie kruszy - a to ważne bynajmniej dla mnie. Przy ostrzeniu prócz wióreczków, nie widać ubytku kredki a większość miękkich kredek gubią się podczas kontaktu z temperówką ;)
    Jest to jedna z najlepszych kredek jaką miałam do tej pory i na razie zostanę jej wierna ;))

Ajajaj ale dziś się rozpisałam ;))  Kobietki piszcie swoje uwagi a ja tymczasem uciekam ;)
Buziaki Magda,
   

środa, 28 grudnia 2011

WYPRZEDAŻE

Hej piękne,

Święta, święta i po świętach, więc może czas pokazać Wam co Madzia wyszperała na wyprzedażach ;))

1. ELEMIS PRO-RADIANCE

Wogóle nie miałam zamiaru kupować nic o czym wcześniej nic nie słyszałam,ale jednak cóż nie robią z Nas promocyjne ceny ;)) Cena za 30ml to 30 zl ,więc skusiłam się, by wypróbować i sprawdzić, czy rzeczywiście prawdą jest to, co obiecuje nam producent danego kosmetyku.A mówi Nam, że jest to :



  • Oczyszczająca kremowa emulsja nowej generacji







  • Zawiera oczyszczające ekstrakty roślinne







  • Mieszanka peptydów nasion moringa chroniące przed szkodliwym działaniem zanieczyszczeń







  • Zawiera łopian przywracający skórze równowagę







  • Mieszanka przeciwutleniaczy noni i owocu Assai







  • Mieszanka aktywnych zapachów słodkiej pomarańczy, lawendy, ylang yland i paczuli







  • Nawilża i dodaje skórze młodego wyglądu,






  •       Także moje drogie,nie wytrzymałam i zaraz po przyjściu z shopingu umyłam buzialka i powiem Wam, że całkiem całkiem pozytywnie ;) Gładka i dobrze nawilżona skóra,zero uczucia ściągania jednym słowem GOOD ;)) AA dodam,że do tej emulsji używamy szmatki muślinowej, którą możemy zakupić razem z kremem lub też oddzielnie ;)
      A jakie są Wasze opinie na temat tych kosmetyków?


    2.SIMPLE PLEASURES

    A oto dwa cudeńka, które znalazłam poprzez mój zmysł węchu ;)) Niby zwykłe balsamy a jednak tak naprawdę są niezwykłe a dlaczego już Wam wyjaśniam.
          Balsamiki te, są do ciała jak również i do rąk i mają powalające zapaszki, dlatego też kupiłam je właśnie z tego powodu.Do ciała zbytnio ich nie używam ponieważ mają bardzoooo a czasem aż za bardzoo intensywne zapachy.Są cukierkowe,słodkie,wyczuwalne są owoce w lukrze i kremowe babeczki,które można spotkać w miejscowych cukierniach. Ale jeśli mam ochote dziś pachnieć jak pączek nadziany słodką konfiturą,więc smaruję się calusieńka ;)) Jednak wolę używać ich tylko do dłoni.Super nawilżają,szybko się wchłaniają,pozostawiają na długo uczucie gładkich dłoni no i ten zapach ,yamii ;))
      Ich pojemność to 200ml sztuka,więc starczają na długi czas no i dostępne są w TK MAXXIE przy odrobinie szczęścia za 99p. ;)) Zatem moje Drogie buszujcie jeśli macie okazje ;)

    3.VICHY
          A to kupiłam już w normalnej aptece ;))

    VICHY NORMADERM PŁYN MICELARNY- pewnie już Wam znany albo i nie.Ogólnie jestem wierną fanką tej firmy i żaden ich kosmetyk jeszcze mnie nie zawiódł.No i tak oto musiałam uzupełnic swój brakujący stan do codziennej pielegnacji twarzy.
    Płyn ten wskazany jest do skóry wrażliwej z niedoskonałościami, ale pomimo ich braku na mojej twarzy, używam go namiętnie, nawet kilka razy dziennie ;)
    Opakowanie mieści 400ml płynu i dzięki dozownikowi jest łatwy w użyciu. Cena 32zł. więc dla jednych może to być dużo a dla innych nie.Dla mnie jednak jest to cena przystępna,patrząc na ilość i jakość płynu.
    Co do jakości- używam go zaraz po umyciu twarzy żelem i nie wyobrażam sobie dnia,gdybym go nie zastosowała. Doskonale sprawdza się w usuwaniu resztek po makijażu,myślę, że wiele z Was ma ten sam problem,więc odrazu polecam, problem znika tak szybko jak sie pojawił ;) Jest łagodny, nie podraznia skóry, dogłębnie ją oczyszcza. Stan mojej skóry poprawił się, gdyż wczesniej używałam innych toników, które zbytnio wysuszały mi twarz. Płynu tego możemy też spokojnie używać,mając stany zapalne- łagodzi on wręcz jakiekolwiek podrażnienia oraz nie wysusza skóry. Jest hipoalergiczny, nie zawiera parabenów, alkoholu ani mydła.Czyli cud, miód malina ;))

    4.VICHY AQUALIA THERMAL



    Tego kremu używam już dobre parę lat i jest on genialny. Zapewnia mi on 24-godzinne nawilżanie zgodnie z obietnicami producentów a to podstawa jakiej szukam w kremach do pielęgnacji twarzy.
    Skóra staje się gładka, świeża,miła w dotyku i bardziej elastyczna. Jedynym minusem jest to, że nie nadaje się pod podkład- twarz za dużo sie świeci. Ale to można pominąć przy tylu zaletach. Co ważne też- krem ten nie zatyka porów -jupiiii ;) i nie klei się no i przyjemnie pachnie.
    Opakowanie bardzo wygodne i poręczne w formie tubki,spokojnie można trzymać w kosmetyczce lub torebce bez obaw, że Nam go "ubędzie".Wcześniej miałam wersję w słoiczku ale ta mi bardziej odpowiada.

      Tym czasem kończę, gdyż obowiązki wzywają ;)) Buziaczki Magda ;)
                                                     CDN.....

    środa, 21 grudnia 2011

    Perfumki ;)

    Dzisiejszy post może zaczne od tego,że mam strasznego bzika na punkcie perfum.Moi znajomi,mówią,że to choroba, ależ jaka piękna i pachnąca ;))
      A więc oto dziś zgarnęłam dwa cudeńka ;))

    JESUS DEL POZO-IN BLACK

    Chodziłam,chodziłam aż uchodziłam ;)
    Zacznę może od buteleczki, która jest bardzo ciekawa, przyciaga wzrok,tworzy nowoczesny look na toaletce,przynajmniej na mojej ;)) Czarna kuleczka, która skrywa w sobie coś mrocznego ...
    Zapach : słodki,lukrowy,nietuzinkowy. Dla wielu osób jest on ciężki ale w miarę rozprzestrzenienia sie zapachu, staję się bogatą nutą, kusi, uwodzi, nie daje o sobie zapomnieć. Idealny na zimowe wieczory i nadchodzące chłodne dni. Trwałość powalająca  i cena, za którą dałam jedyne 89 zł. za 100 ml. cudownego roztworu ;)))

    Nuta głowy - czarna wisnia,
    Nuta serca - czarna lilia z brzoskwinią,

    Następnym szaleństewem jest :FLORA BY GUCCI


    Ten piekny zestaw aż krzyczał do mnie, żebym go kupiła no i długo się nie zastanawiałam nad decyzją ;)
    Od samego patrzenia czułam, że mam wypieki na policzkach.Do domu pędziłam na złamanie karku, by móc usiąść wygodnie i popatrzeć jak prezentują się w mojej kolekcji ;)
    A więc Gucci Flora - juz po samej nazwie możemy się domysleć, że zapach związany jest z kwiatami. Na początku wydawał mi się nudny, mało wyczuwalny i zbyt dziewczęcy ale z czasem przekonał mnie swoją rześkością.Jest delikatny, tworzy cudowną słodką otoczkę.Czuć piękne rozwijające się kwiatuszki które wprawia Nas w wiosenno-letni poranek. Trwałość oceniam na dobrą,ponieważ przetestowałam juz o wiele trwalsze perfumki,ale te też są godne uwagi ;)
    Buteleczka bardzo elegancka, kobieca no i ważne jest też to, że w zestawie mamy dodatkowo żel i balsam perfumowany do ciała. Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam takie dodatki, wprawiaja mnie w pewien stan zachwytu, który utrzymuje sie dość długo - czyli do natępnego zakupu ;)))

    Nuty głowy - cytrusy, peonia,
    Nuty serca - róża, osmathus,
    Nuty bazy - paczula,drzewo sandałowe,

    A Wy co sądzicie o tych perfumkach?
    Pozdrawiam ;)) Magda ;)

    piątek, 16 grudnia 2011

    Świąteczny nabytek ;)

    Hello everyone ;))

     Jak wszyscy Wiemy czas przedświatecznych zakupów dotyka wszystkich.Korzystając z pobytu w UK u brata,wybrałam sie na małe zakupki;)

    Pierwszym zakupem był zestaw kosmetyków z firmy Accessorize.Mają tam nie tylko po akcesoria damskie takie jak torby-cudaśne,opaski,spinki,portfele no i kosmetyki.Zbytnio nie zwróciłam uwagi na nie,bo stały w kącie żle oświetlonym,ale ku mojemu zdziwieniu aplikując je długo się nie zastanawiałam ;))

    Cienie zapiekane Accessorize nr.11-Aphrodite

    Cóż mogę powiedzieć o tych cieniach-są piekne,bardzo mocno napigmentowane,posiadaja drobinki,które mienią się na powiekach.Długo się utrzymuja i nie ścierają.

    Następnym cudeńkiem jest zapiekany róż do policzków nr.6-Scandal.



    Róż jest delikatny i aksamitny.Wystarczy odrobina by móc uzyskać pożądany efekt.Łatwo się rozściera,tworząc kontur jaki chcemy.Trwałość powalająca,utrzymuje sie bardzo bardzo długo a mam zdolność do czestego podpierania sie ręką,więc niektóre róże niestety znikały po jakimś czasie,ten z kolei jest ze mną cały czas ;))Opakowanie myślę,że podbiega standardowi jak na ten rodzaj kosmetyku.

    ;))

    No i został mi ostatni produkt z tej firmy to rozświetlacz w płynie-With Love Highlighter. Co jak co,ale kosmetk sprawdza sie na makijażu rewelacyjnie.Możemy go uzywać na cała twarz,pod lub na podkład,ale ja osobiście wolę na,gdyż daje to bardzej efektowny wygląd.


    Pojemność ma 50 ml i wystarczy na dość dlugo,bo kolorem jest intensywny i wystarczy odrobina by móc siebie upiększyć.Niestety zdjecia kolru nie posiadam,ale obiecuję namówić Martę,by zrobiła dla Was makijaż używając właśnie  tego wynalazku ;))  Ogólnie kosmetyki te można też dostać w Superdrug,mają w miarę szeroka gamę kolorystyczą,posiadają jak również lakiery do paznokci,kredki do oczu,paletki cieni.Myslę,że jest warto zakupić sobie bo naprawdę pimentacja jeśli chodzi o cienie jest naprawdę godna uwagi.Cena to ok. 4-6 funty.  Macie okazję to szczerze polecam ;)

      A Wy co sądzicie o nich ;)Buziaczki Magda ;))




    poniedziałek, 12 grudnia 2011

    Wesołe barwy jesieni.

    Za oknem deszczowe i pochmurne dni, czas nie sprzyja dobremu samopoczuciu. Lecz mamy sposoby na wprowadzenie barw do naszej codzienności. Piękne paznokcie są elementem który przyciąga spojżenia, sprawia że czujemy się zadbane i piękne.

     Nasza propozycja:)
    Paznokcie z masy akrylowej wykonane na szablonie.
    • cower
    • pomarańczowy brokat
    • akryl biały, rózowy i zieleń
    Pazurki w tej tonacji kolorystycznej wprowadzą nas każdego dnia w dobry nastrój. Przestaniemy zwracać uwagę na jesienną szaruge za oknami. O odpowidnich kolorach na jesień  opowie Wam Madzia:) specjalistka od analizy kolorystycznej. Pomoże Wam dobrać kolory do poszczególnych typów urody. Zapraszamy do lektury oraz komentarzy. Buziaki

    Witajcie ;)

    Witajcie,


       Na początek chciałybyśmy pokazać Wam dzisiejszy makijaż,oczywiście zrobiony przez Martę na jednej z jej uczennic ;)) Za oknem pogoda nie dopisuje, ale za to można sobie poprawić humor letnimi barwami na oczkach ;))


      Troszkę się stresujemy,bo jest to Nasza pierwsza odsłona  ;))Mamy nadzieję,że się Wam spodoba ;))


       Czekamy na komentarze i wszelkie pytania ;) buziaki;)